Lotos: Przygotowania do transportu platformy wiertniczej
fot: planetaziemia.pan.pl
Platforma zanim zacznie pracę będzie musiała przebyć naprawdę długą drogę
fot: planetaziemia.pan.pl
W IV kwartale br. powinno rozpocząć się uruchomienie produkcji ropy na złożu Yme, w którą zaangażowana jest Grupa Lotos. Aktualnie trwają intensywne przygotowania do transportu głównego elementu platformy wiertniczej ze stoczni w Zjednoczonych Emiratach Arabskich do norweskiego miasta portowego Stavanger. W drogę ma wyruszyć już w lipcu - dowiaduje się nettg.pl z serwisu informacyjnego grupy.
Właściwa cześć platformy, tzw. MOPU (Mobile Offshore Production Unit) przygotowywana jest obecnie do transportu drogą morską w stoczni Adyard, niedaleko Abu Zabi.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z firmą Talisman, operatorem złoża Yme, która bezpośrednio odpowiada za cały proces uruchomienia produkcji na złożu, w tym między innymi za transport poszczególnych elementów platformy - mówi Paweł Siemek, prezes Lotos Petrobaltic.
- Zgodnie z zapowiedziami Talismana, MOPU powinno opuścić wody Zatoki Perskiej w połowie lipca. Ta część platformy wypłynie ze stoczni na 2 barkach, wspartych dodatkowo specjalnymi pontonami. Następnie, na wodach zatoki, MOPU wraz z barkami załadowane zostanie na półzanurzalny statek MV ,,Mighty Servant I", który służy m.in. do transportu dużych platform produkcyjnych - objaśnia szczegóły operacji prezes Siemek.
Statek z MOPU przemierzy Zatokę Omańską, Morze Arabskie, Zatokę Adeńską i Kanał Sueski i Morze Śródziemne. Dalej, przez Cieśninę Gibraltarską, kanał La Manche i Atlantyk dotrze do Stavanger. Tam na MOPU czekają już nogi, które dotarły do norweskiego portu ze stoczni w Rostocku.
- Tutaj rozpocznie się kolejna skomplikowana operacja. Przy użyciu dźwigu do MOPU podłączone zostaną trzy nogi platformy. Każda z nich mierzy po 103 metry iważy po 750 ton. W pierwszym tygodniu września platforma powinna być gotowa do wypłynięcia na złoże Yme - zapowiada Paweł Siemek.
Ostatni odcinek z portu w Stavanger na złoże Yme ma 110 km. Ale dla powodzenia operacji istotny jest nie tyle sam dystans, co zaistnienie tzw. okna pogodowego, czyli sprzyjający układ siły wiatru i stanu morza. W takich okolicznościach transport platformy na lokację powinien zająć około doby. Po posadowieniu platformy na złożu będą mogły rozpocząć się właściwe już prace, bezpośrednio związane z uruchomieniem instalacji i wydobyciem ropy naftowej.
Lotos E&P Norge (spółka zależna LOTOS Petrobaltic) obejmuje łącznie 20 proc. udziałów w złożu Yme. Zasoby wydobywalne ropy naftowej dla przejętych przez spółkę udziałów oszacowano na około 1,8 mln t. Uruchomienie produkcji zakłada się w IV kwartale tego roku. W przyszłym udział Lotosu w produkcji ropy naftowej ze złoża wyniesie około 400 tys. ton.