Lisia Sztolnia - historia zaniechań

fot: Tomasz Rzeczycki

Lisia Sztolnia dwadzieścia lat po pokonaniu zawału nadal pozostaje niedostępna

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwadzieścia lat temu, wiosną 2001 r., zakończona została wielka operacja w zagłębiu wałbrzyskim, polegająca na planowym zalaniu wyrobisk zlikwidowanych kopalń. Jednocześnie w tym samym czasie zakończono ostatnią inną wielką inwestycję, polegającą na odgruzowaniu, udrożnieniu i zabezpieczeniu górniczym Lisiej Sztolni. Niedługo potem okazało się, że były to de facto prace wykonane na marne.

Do października 1999 r. właścicielem terenu, pod którym przebiega Lisia Sztolnia, były Wałbrzyskie Kopalnie Węgla Kamiennego. Wtedy to działki przekazane zostały na rzecz miasta Wałbrzycha. Miasto przygotowało się do prac związanych z planowanym pokonaniem zawału w wyrobisku. Jeszcze w 1999 r. ukończony został projekt techniczny renowacji zabytkowej sztolni. Wykonało go biuro projektowe EKO-Cuprum z Wrocławia. W projekcie ujęto wydrążenie na dnie niecki, w najniższym punkcie sztolni, odwiertu prowadzącego w stronę sztolni Fryderyk Wilhelm. Miało to umożliwić w przyszłości grawitacyjne odprowadzenie wody. Ostatecznie zrezygnowano z tego, co miało wkrótce przynieść katastrofalne skutki.

Wykonawcą prac została firma ze Złotoryi, zatrudniając sześćdziesięciu górników, przeważnie z Wałbrzycha. Odgruzowaniem sztolni zajęto się 2 czerwca 2000 r., równocześnie z obu stron - czyli od strony ul. Reja i od szybu Sobótka. Podczas trwających ponad dziewięć miesięcy prac usunięto z wyrobiska 3960 m sześc. mas skalnych i podsadzki. Część z tej masy ulokowano pod ziemią. Do zabezpieczenie sztolni użyto różnego rodzaju obudowy. Drewnianą wykonano na długości 193,2 m, stalową łukową na dystansie 14,4 m, a innego rodzaju stalowe obudowy na długości 181,1 m. Stalowe obudowy wykonane zostały w hucie w Gliwicach. Starą kamienną obudowę pozostawiono w sztolni na długości 443,2 m, natomiast bez obudowy zostawiono sztolnię na długości 359,8 m. Roboty zakończono 19 marca 2001 r.

Pod koniec prowadzonych prac wykonane zostały w marcu 2001 r. pomiary geodezyjne. Wykazały one, że spąg sztolni obniżył się nierównomiernie w wyniku prowadzonej kilka lat wcześniej eksploatacji węgla na zawał. W odległości ponad pół kilometra od szybu Sobótka osiadł on o ponad 13 m, podczas gdy szybie - tylko o około trzy metry. Sądzono, że poziom wód gruntowych będzie niższy, lecz wkrótce miało się okazać, że to mylne rachuby. Na dodatek zrezygnowano z budowy komory pomp. Nie zamontowano też urządzeń odwadniających.

Na wszelki wypadek, z ostrożności, postanowiono nie udostępniać turystom całej sztolni, lecz dwa krótkie odcinki: od strony ul. Reja i od szybu Sobótka. Trwało to bardzo krótko, gdyż ulewne opady deszczu od 12 do 15 sierpnia 2002 r. doprowadziły do zalania środkowego, najniższego odcinka Lisiej Sztolni. I taki stan trwa do dzisiaj. Dzisiaj gospodarzem miejsca jest Stara Kopalnia. Stara się ona o pozyskanie środków finansowych na rewitalizację Lisiej Sztolni, na razie bez specjalnych efektów. Kto wie, gdyby dwadzieścia lat wcześniej wykonano odwiert odwadniający i zbudowano komorę pomp, może wszystko potoczyłoby się inaczej...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.