Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (-2.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

281.20 PLN (+0.79%)

ORLEN S.A.

132.84 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.72 PLN (-0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.61 PLN (+1.05%)

Enea S.A.

24.82 PLN (+0.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.75 PLN (-2.96%)

Złoto

4 749.70 USD (+1.00%)

Srebro

75.01 USD (-0.69%)

Ropa naftowa

100.04 USD (-3.44%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.66 USD (+0.06%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (-2.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

281.20 PLN (+0.79%)

ORLEN S.A.

132.84 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.72 PLN (-0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.61 PLN (+1.05%)

Enea S.A.

24.82 PLN (+0.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.75 PLN (-2.96%)

Złoto

4 749.70 USD (+1.00%)

Srebro

75.01 USD (-0.69%)

Ropa naftowa

100.04 USD (-3.44%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.66 USD (+0.06%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Łezka się w oku kręci. Nasi górnicy powoli żegnają się z pracą w ostatniej czeskiej kopalni

Csm okd 2 okd

fot: Okd

Wydobycie w kopalni ČSM potrwa jeszcze niewiele ponad rok

fot: Okd

Patrzymy na to ze smutkiem i żalem. Wszystkim jest nam po prostu przykro, ale niestety, co możemy zrobić? Gdyby to zależało od nas, kontynuowalibyśmy pracę przez kolejne 20 lat – żalą się górnicy z należącej do czeskiej spółki węglowej OKD kopalni ČSM. Jest wśród nich kilkuset Polaków. Większość z nich będzie musiała pożegnać się z górniczą profesją już teraz, inni za pół roku.

Dokładnie 30 czerwca br. kombajny przodkowe zostały raz na zawsze wyłączone. Górnicy zakończyli przygotowanie ostatniej ściany, kończąc tym samym prace górnicze w przodkach. Od początku roku dziesięć brygad wykopało 2835 m wyrobisk dołowych. Łącznie w całej historii kopalni ČSM, w ruchach Północ i Południe, wydrążonych zostało 1 100 681 m wyrobisk, co – jak policzono – odpowiada odległości np. z graniczącej z Polską Stonawy do Paryża. Od teraz prowadzone będzie wyłącznie wydobycie węgla.

– Nasi chłopcy jako pierwsi kończą swoją pracę. Obecne pokolenie górników musiało radzić sobie z coraz bardziej złożonymi warunkami geologiczno-górniczymi, które zwiększały się wraz ze schodzeniem do coraz głębiej położonych pokładów. Trzeba było zmagać się m.in. z zagrożeniem klimatycznym – przyznaje Petr Glas, kierownik robót górniczych przygotowawczych w kopalni ČSM.

Górnicy tęgich min nie mają

W ostatnich miesiącach dziesięć brygad, w tym pięć własnych, liczących 200 pracowników, i pięć obcych, wykonujących zlecenia z na rzecz kopalni, w tym z polskiej spółki Alpex zatrudniającej 180 górników, realizowało zadanie przygotowania do eksploatacji ostatnich frontów wydobywczych.
– Wykonali te zadania precyzyjnie i zgodnie z planem. Należy się im za to ogromne uznanie i podziękowania – przyznaje Roman Sikora, prezes zarządu i dyrektor generalny OKD.
– Jesteśmy w ostatnim roku czynnego wydobycia węgla kamiennego w historii Czech. Wiąże się to oczywiście ze zwolnieniem. Obecnie jesteśmy po pierwszej rundzie rozmów kwalifikacyjnych, w których wzięło udział 231 pracowników. Ze zdecydowaną większością z nich uzgodniliśmy rozwiązanie stosunku pracy w drodze porozumienia z dniem 30 czerwca tego roku – dodaje.

Jednak górnicy tęgich min nie mają.
– Pracuję w kopalni od 17 lat i patrzę na ten proces likwidacji ze smutkiem i żalem. Tak jak inni, ale niestety, co możemy zrobić? Gdyby to zależało od nas, kontynuowalibyśmy robotę przez kolejne 20 lat – mówi Lukáš Buday, kierownik zmiany w kopalni ČSM.
Swoją pracę zakończył w poniedziałek, 30 czerwca.
– Szczerze przyznaję, że byłem bardzo smutny i rozczarowany, gdy powiedziano mi, że będę musiał pożegnać się z kopalnią po 17 latach ciężkiej pracy, ale dobrze wspominam kopalnię. Przeżyłem wiele trudnych chwil, ale zawsze byłem dobrej myśli. Ta robota uczyniła mnie mężczyzną – tak czuję. Stanowisko sztygara zdobyłem dzięki uczciwej pracy i wytrwałości. Nie wiem, co będę robić dalej. Może przy drążeniu tuneli znajdę jakieś zajęcie – kalkuluje były już górnik.
Marek Noworyta, specjalista ds. przygotówek, przyjechał do pracy z Polski. Przepracował w sumie 28 lat.
– Byłem przygotowany psychicznie na moment, kiedy mnie zwolnią. Praca w kopalni dała mi wielu przyjaciół i wiele nauczyła. Dlatego będę dobrze ją wspominał, zwłaszcza chłopaków, tylko z dobrych stron. Teraz szukam nowej pracy – mówi.
Nie wyklucza, że w Czechach zostanie dłużej. Rozważa pracę w charakterze spawacza.

Pora zwijać manele

Spora grupa jego rodaków nie będzie musiała poszukiwać nowego zajęcia. W naszych kopalniach przepracowali po 20-25 lat. Do pracy przyjechali z ogłoszenia, już po nabyciu praw emerytalnych w Polsce. Czesi witali ich z otwartymi ramionami. Mieli w kieszeni dyplomy ukończenia szkół górniczych, nierzadko nawet inżynierskie. Ceniono ich jako najwyższej klasy fachowców. I takimi w większości byli. Miesiąc w miesiąc tłukli rekordy na przodkach i ścianach. Zwijali przy tym ładne pieniądze. W soboty można było ich spotkać hucznie biesiadujących w miejscowych gospodach, wlewających do gardeł hektolitry piwa.

– Mieszkam w Wodzisławiu Śląskim i 20 lat dojeżdżałem do pracy, najpierw na Darkovie, a później na ČSM. O takiej kasie, jaką dostawałem, niejeden marzył. Do tego emerytura górnicza w Polsce. Żyć nie umierać, ale się skończyło. I ja mam już prawie sześćdziesiątkę na karku. Kiedyś trzeba było skończyć z tym fedrowaniem. No to kończę, zwijam manele, wracam na stare śmieci – opowiada Ryszard.
Janusz, jego kolega ze zmiany, nie może się doliczyć, ile weźmie czeskiej emerytury za 22 lata pracy na dole. Codziennie po szychcie przy piwku z papierosem w ustach przeliczał dniówki na korony, a korony na złotówki. Za każdym razem co innego mu wychodziło. Koledzy pękali ze śmiechu.
– Jedno, co wiem na pewno, to to, że będę musiał odwiedzić ZUS w Polsce, bo czeskie papiery pomogli wypełnić na miejscu. Na ile liczę? Nie powiem, ale nie będę żałował, że robiłem na czeskiej ziemi – chichocze pod nosem.
Bartek skończył 55 lat. W Rychwałdzie za zaoszczędzone pieniądze kupił nawet niewielki domek z ogródkiem. Uważa to – jak powiada – za lokatę kapitału. Teraz może sprzeda nieruchomość albo podaruje ją synowi? Jeszcze nie zdecydował.
– Będzie miał swoje. Że za granicą? A co to za zagranica? Sporo Polaków tu mieszka naokoło, chałupy pokupowali i żyją lepiej niż u nas. Spokojniej – zapewnia.

Robin Przeczek, technolog ds. robót przygotowawczych, nie ma wątpliwości:
– Dla mnie zamknięcie kopalni oznacza poszukiwanie nowej pracy, ponieważ drążenie tuneli na powierzchni, dla potrzeb budownictwa, różni się od pracy w kopalni. Po prostu, potrzebne mi będą nowe umiejętności – planuje.
Wyraził już chęć skorzystania z projektu „Nowa Szychta”. Spółce, która się tym zajmuje z ramienia OKD, udało się znaleźć nowe zatrudnienie wcale niemałej grupie byłych czeskich górników. Inni korzystali już, bądź skorzystają, z kursów zawodowych, aby przygotować się do pracy w innych profesjach.
– Było ich tu, oj było. Geolodzy, strzałowi, kombajniści, maszyniści, ślusarze, mechanicy, elektrycy, ratownicy górniczy, przodowi, spece od wentylacji i kotwienia, szybowi. Wszystkich nie wyliczę. Chciałbym im wszystkim podziękować za lata świetnej pracy, bez której nie byłoby tych metrów i tych ton wydobytego węgla – dodaje David Hájek, dyrektor ruchu OKD.
I jemu w oku łezka się kręci.
Z ponad trzech tysięcy pracowników OKD w lutym przyszłego roku pozostanie tylko kilkudziesięciu. Zlikwidują podziemną infrastrukturę, zasypią szyb i też odejdą.

__________________________________________________________________________________________________________

Budowę kopalni ČSM rozpoczęto już w 1958 r. Jednak dopiero po 10 latach wydobyto pierwsze tony węgla z przodka w 23. pokładzie ruchu Południe. Pierwszy węgiel wydobyto z głębokości 570 m ze ściany 230 311 obsługiwanej przez ekipę Antonína Niedoby. Od tego czasu na powierzchnię wyjechały 122 mln ton „czarnego złota”. W momencie rozpoczęcia wydobycia w kopalni zwanej przez górników „gigantem” zatrudnienie znalazło 965 pracowników. W pierwszym roku wydobyto 59 240 ton węgla, co w przeliczeniu na wydobycie dobowe wynosi 227 ton. Kopalnia ČSM już w 1971 r. odnotowała sukces, zaliczając rekordowe wydobycie na poziomie 2,8 mln ton węgla. Roczna produkcja wahała się zwykle od 2 do 2,5 mln ton. W ostatnich latach wydobycie kształtowało się na poziomie ok. 1 mln ton. 20 grudnia 2018 r. w ruchu ČSM-Północ, na skutek wybuchu metanu i pożaru zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. Śledczy z obydwu krajów zgodnie ustalili, że nie doszło do naruszenia przepisów lub niedopełnienia obowiązków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW: Kolejny krok w sprawie sprzedaży spółek na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu

Zaledwie pół godziny trwało - zwołane na 31 marca - nadzwyczajne walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Podczas krótkich obrad zgodzono się się na ustanowienie zabezpieczeń na majątkach dwóch kopalń. Chodzi o przedwstępną umowę sprzedaży należących do Grupy JSW spółek - Przedsiębiorstwo Budowy Szybów i Jastrzębskie Zakłady Remontowe na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu.

Prezes SRK: Nie jesteśmy już wyłącznie likwidatorem kopalń, staliśmy się moderatorem zmian w regionie

Rozmowa z JAROSŁAWEM WIESZOŁKIEM, prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Na przygotowanie Wielkanocy statystyczny Polak wyda 527 zł

Na organizację nadchodzących świąt wielkanocnych co czwarty Polak przeznaczy więcej pieniędzy niż rok temu; największym wydatkiem będą mięsa i wędliny, jajka, nabiał, warzywa i owoce - wynika z badania BIG InfoMonitor. Jedna osoba wyda przeciętnie 527 zł.

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.