Lewiatan: Część pracowników nie pracuje zdalnie, bo po prostu nie może. Część pracuje wyłącznie zdalnie, a część w modelu hybrydowym

1585921578 office 620822 1280

fot: pixabay.com

Fundusze można będzie przeznaczyć na dywersyfikację dotychczasowej produkcji czy nowy pakiet świadczonych usług

fot: pixabay.com

Mija rok pracy zdalnej. Pracownicy są coraz częściej zmęczeni wykonywaniem obowiązków zawodowych z domu i oczekują modelu hybrydowego. Pracodawcy mają problem z wdrażaniem nowych pracowników i motywacją załogi. Mimo wzrostu liczby pracowników zdalnych, nie jest to zjawisko powszechne.

W tzw. ustawie covidowej z 2 marca ub.r. zapisano, że w celu przeciwdziałania COVID-19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie przez czas oznaczony pracy poza miejscem jej stałego wykonywania (praca zdalna). 14 marca rząd wprowadził stan zagrożenia epidemicznego, później stan epidemii.

- Pamiętajmy, że wg GUS pracę zdalną w szczytowym momencie świadczyło 11 proc. wszystkich pracujących. Nie jest to więc zjawisko powszechne. To nie jest tak, że każdy teraz świadczy pracę zdalną - zauważyła w rozmowie z PAP Monika Fedorczuk z Konfederacji Lewiatan. Wg Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności w ostatnim kwartale ub.r. zdalnie pracowało 1,6 mln osób, co stanowiło 9,7 proc. wszystkich pracujących.

- Część pracowników nie pracuje zdalnie, bo po prostu nie może. Część pracuje wyłącznie zdalnie, a część w modelu hybrydowym i to jest chyba kierunek, w którym będziemy zmierzać - oceniła ekspertka rynku pracy.

Przyznała, że wśród zdalnych pracowników widać znużenie. - Na pracy zdalnej wylądowaliśmy my, jako pracownicy, ale w wielu przypadkach w tym samym domu przebywają też dzieci na edukacji zdalnej. Zdarza się, że mieszkanie projektowane przed pandemią nie było przygotowane na to, że wszyscy spędzają cały dzień w domu. Część pracowników ma poczucie, że jest przeciążona obowiązkami zawodowymi, co wiąże się z zacieraniem granicy pomiędzy pracą a domem - powiedziała.

- Do niedawna praca zdalna była odbierana przez pracowników jako pożądany benefit. Teraz dla niektórych stała się koniecznością. Jest sporo organizacji, głównie międzynarodowych, które w ogóle nie wróciły do biur. Ci pracownicy nie mają wyboru i to oni są przede wszystkim niezadowoleni z pracy zdalnej - zwróciła uwagę Agnieszka Tymoszyk z firmy rekrutacyjnej Antal. Z drugiej strony zdarza się, że kandydaci do pracy wycofują się w trakcie procesu rekrutacyjnego, gdy dowiadują się, że dana oferta nie przewiduje zdalnego wykonywania obowiązków. - Podejście do pracy zdalnej jest bardzo różne. Pracownicy się do niej przyzwyczaili. Zasadnicze pytanie jest więc, ile jej jest i jaki model w danej firmie został przyjęty - powiedziała Tymoszyk.

Z badania Antal przeprowadzonego wśród 315 pracodawców wynika, że zdecydowana większość firm jest zadowolona z efektywności pracowników wykonujących swoje obowiązki zdalnie. Jako pozytyw tej formy pracy pracodawcy wymienili też ograniczone koszty podróży służbowych i utrzymanie poziomu wynagrodzeń. Wśród negatywnych aspektów wskazali m.in. na integrację i współpracę w zespole. Wzrosła też rotacja pracowników, którzy nie bywając w firmie, czują się z nią mniej związani.

Fedorczuk dodała, że pracodawcy mierzą się z wyzwaniem, jak podtrzymać kulturę organizacyjną firmy. - Kiedy ludzie są rozproszeni, to trudniej ich zjednoczyć wokół jednego celu, sprawić, by się identyfikowali z firmą. Trudniej jest też wdrożyć nowych pracowników i utrzymywać relacje w firmie, bo zdarza się, że pracownicy nie widzą się ze sobą po kilka miesięcy - podkreśliła Fedorczuk.

Jak mówiła, pracodawcy mają też problem z motywacją pracowników. - Systemy benefitowe popularne przed pandemią straciły sens, bo po co komu karnet na siłownię, skoro wszystkie siłownie są zamknięte. Po co darmowe obiady w czwartki, skoro pracownicy nie przychodzą do biura - stwierdziła.

Na pytanie, czy firmom doskwiera brak uregulowania pracy zdalnej w Kodeksie Pracy, w tym kwestii zwrotu kosztów ponoszonych przez zdalnych pracowników, Fedorczuk wyjaśniła, że część firm już dawno porozumiała się z przedstawicielstwem pracowników lub związkami zawodowymi i ustaliła ekwiwalenty dla pracowników za ponoszone koszty albo ich brak twierdząc, że rekompensatą jest oszczędność na kosztach dojazdu do pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.