Kursy: wtorek nie wpłynął na wycenę złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sprzeciw wobec przystąpienia Polski do strefy euro przeważa we wszystkich analizowanych grupach społeczno-demograficznych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wtorek (20 stycznia) nie przyniósł większych wahań w wycenie złotego. Ok. godziny 17. za euro trzeba było zapłacić ponad 4,33 zł, za dolara niecałe 3,74, a za franka szwajcarskiego - nieco ponad 4,27 zł.

Zdaniem analityka z Domu Maklerskiego BOŚ Konrada Ryczki w trakcie wtorkowej sesji nie zaobserwowano większych zmian w wycenie polskiej waluty.

- Złoty nieznacznie osłabiał się w ślad za wzrostem rentowności polskiego długu. Krajowe dane dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń zostały pominięte przez uczestników obrotu, którzy czekają już na czwartkowe posiedzenie EBC. Może ono stanowić kluczowy czynnik dla wyceny bardziej ryzykownych aktywów w najbliższych miesiącach - uważa analityk.

Ryczko dodał, że w kraju w dalszym ciągu trwa dyskusja nad wpływem umocnienia franka na krajową gospodarkę oraz sektor bankowy.

- Dodatkowo część rynku zaczęła uważać, iż ostatnie osłabienie PLN stanowi relatywny substytut kolejnej obniżki przez RPP - zauważył.

Analityk z Domu Maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski uważa, że wtorek nie był najlepszy dla złotego, który nieznacznie umocnił się jedynie w stosunku do europejskiej waluty.

- Kurs EURPLN znajduje się ciągle powyżej okolic 4,30 i w najbliższych dniach nie należy liczyć na znaczące umocnienie złotego, które nadejść może dopiero pod koniec tygodnia - powiedział Maliszewski.

Jego zdaniem wahania kursu złotego okazały się we wtorek zdecydowanie mniejsze niż w poprzednich dniach, gdyż inwestorzy czekają na decyzję EBC - będą wstrzymywać się z decyzjami, aż do ewentualnego ogłoszenia europejskiego programu skupu aktywów, które może mieć miejsce już w czwartek. To dlatego, według analityka, kurs złotego nie reagował na wtorkowe zaskakująco dobre dane o wzroście wynagrodzeń. Mogą one mieć jednak bardzo istotne znaczenie z punktu widzenia Rady Polityki Pieniężnej.

- Rosnące wynagrodzenia w połączeniu z deflacyjnym otoczeniem gospodarczym zwiastują dobre wyniki konsumpcji, która powinna okazać się motorem napędowym gospodarki w 2015 roku, nawet pomimo negatywnych efektów wynikających z kursu franka szwajcarskiego. Powinno to skłonić członków RPP do dalszego zwlekania z decyzją o cięciu stóp procentowych podczas najbliższego posiedzenia - ocenił Maliszewski.

Jego zdaniem najbliższe dni mogą okazać się jednak nienajlepsze dla pary CHFPLN. Frank może się umocnić nawet do okolic 4,40-4,50 w związku z decyzją EBC o skupie aktywów.

- Kolejne tygodnie powinny jednak przynieść coraz większe uspokojenie franka szwajcarskiego, który w perspektywie kilku tygodni powinien pozwolić na powrót do okolic 4,10-4,20.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.