Kursy: udany początek tygodnia dla złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

W pierwszych godzinach poniedziałkowego (26 stycznia) handlu złoty tracił na wartości do głównych walut, po południu zdołał jednak z nawiązką odrobić straty - wskazali analitycy. Ok. godz. 16. euro kosztowało 4,21 zł, dolar 3,74 zł, a za franka płacono 4,18 zł.

Diler Banku BPH Marek Cherubin powiedział PAP, że w pierwszej części poniedziałkowego handlu złoty osłabiał się - w relacji do euro znajdował się na poziomie ok. 4,2250.

- Później jednak odbił i znaleźliśmy się poniżej 4,21 zł za euro.

Jak mówił, wyniki wyborów w Grecji miały pewien wpływ na zachowanie inwestorów, ale raczej nikt nie spodziewał się, by były one inne.

Po przeliczeniu niemal wszystkich głosów oddanych w niedzielnych wyborach w Grecji zdecydowane zwycięstwo przypadło lewicowo-populistycznemu ugrupowaniu SYRIZA. Wraz z przypadającą z mocy prawa zwycięzcy wyborów dodatkową pulą 50 mandatów SYRIZA obsadzi łącznie 149 miejsc w 300-osobowym jednoizbowym greckim parlamencie. Oznacza to, że do uzyskania bezwzględnej większości zabrakło jej tylko dwóch mandatów.

SYRIZA deklarowała, że jest przeciwna porozumieniom zawartym przez Grecję z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW), a także polityce cięć budżetowych i oszczędności.

Cherubin dodał, że kolejną kwestią, która może wywoływać niepokój na rynku, to ciągle napięta sytuacja na Ukrainie.

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk podczas poniedziałkowego posiedzenia rady ministrów w Kijowie poinformował o ogłoszeniu stanu podwyższonej gotowości na terytorium całego kraju. Decyzja ta jest następstwem zagrożeń, wynikających z konfliktu z prorosyjskimi separatystami, z którymi siły rządowe walczą na wschodzi kraju.

Diler walutowy w mBanku Marcin Turkiewicz stwierdził w rozmowie z PAP, źe trudno ocenić, co stało za poniedziałkowym umocnieniem złotego.

- Z jednej strony mamy Grecję, z drugiej Ukrainę. Co prawda Europejski Bank Centralny dał impuls stymulujący rynki, ale mimo to jest kilka powodów, dla których złoty powinien być bliżej poziomu 4,25 niż 4,20 - ocenił.

Turkiewicz jest zdania, że mało prawdopodobne, by złoty w relacji do euro mógł na dłużej przebić poziom 4,20.

- Myślę, że raczej będziemy mieli do czynienia z konsolidacją, w przedziale 4,20-4,25 zł za euro. Decyzja EBC jest bardzo pozytywna dla złotego i walut krajów nam podobnych, ale nie spodziewałby się, że złoty będzie się cały czas umacniał. Ta decyzja będzie nas raczej chroniła przed krańcowymi przypadkami. Oznacza to, że dzięki decyzji EBC złoty nie powinien osłabić się w relacji do euro bardziej niż do poziomu 4,40.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będą współpracować dla bezpieczeństwa kluczowego zakładu

Podpisano porozumienie między Zakładami Mechanicznymi „BUMAR-ŁABĘDY” a 13. Śląską Brygadą Obrony Terytorialnej im. ppłk Tadeusza Puszczyńskiego. Mają współpracować na rzecz bezpieczeństwa. 

Powstanie nowa fabryka. Będzie produkować pociski rakietowe

W Gorzowie Wielkopolskim powstanie wspólna fabryka Grupy WB i południowokoreańskiego Hanwha Aerospace. Będą tam produkowane pociski rakietowe do wyrzutni HOMAR-K.

Polska stal jedzie na Ukrainę. Cognor wysłał pierwsze partie

Ukraińska stal już nie zalewa Polski, zamówienia zaczęły płynąć w drugą stronę; radość polskich hutników mąci jednak tragiczna przyczyna tej zmiany - podaje czwartkowy "Puls Biznesu".

CPK: Wielka inwestycja energetyczna dla przyszłego lotniska na finiszu

Port Polska podsumował inwestycję za ponad 82 mln zł. Nowe linie elektroenergetyczne są już po odbiorach technicznych.