Kto odpowie za bezprawny zjazd na dół?

Wujek dol ARC

fot: arc

Przez blisko półtorej miesiąca 47-letni mężczyzna przebywał w KWK Wujek

fot: arc

Wyższy Urząd Górniczy nie zajmie się sprawą nielegalnego przebywania pod ziemią KWK Wujek 47-letniego byłego jej pracownika. - To sprawa dla organów ścigania - wyjaśnia w rozmowie z portalem nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy WUG.

Policja najpierw musiałaby otrzymać oficjalne zgłoszenie z kopalni. - A tego nie będzie - ucina Wojciech Jaros z KWH.

Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego wyjaśnia, że to sprawa stricte dla organów ścigania.


- My nie prowadzimy postępowania, ponieważ, po pierwsze nie doszło do żadnego zdarzenia, a po drugie człowiek ten nie jest pracownikiem kopalni. KHW musi sobie tutaj poradzić przede wszystkim z poprawą czujności pracowników ochrony. Taka sytuacja sprowadza zagrożenie nie tylko na samego mężczyznę, ale także innych - przyznaje Jolanta Talarczyk.


Tymczasem podinspektor Andrzej Gąska, rzecznik prasowy śląskiej policji, w rozmowie z portalem nettg.pl wyjaśnia, że pracodawca najpierw musi zgłosić takie zdarzenie.


- Na tym etapie trudno nam powiedzieć, czy mężczyzna ten będzie odpowiadać za przebywanie pod ziemią bez uprawnień. To wszystko zależne będzie od tego, jakie zgłoszenie otrzymamy. Wówczas będzie się można do tego ustosunkować. Musimy pamiętać, że jakby samo ukrywanie się z przesłanek rodzinnych np. chęć zerwania kontaktu, prawnie nie jest karalne. Karalne może być przebywanie w miejscu niedozwolonym, ale dopóki nie otrzymamy zgłoszenia, trudno cokolwiek więcej powiedzieć. Gdyby ten człowiek ukrywał się przed organami ścigania, to rzecz jasna sprawa wyglądałaby inaczej - przyznaje Gąska.


Marek Nościusz, przewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BPH wytyka również błędy pracodawcy.


- Nie myślę tu o prezesach, którzy w takich wypadkach najczęściej muszą się tłumaczyć przed opinią publiczną. Dziwię się natomiast osobom bezpośrednio odpowiedzialnym za pracę w takim rejonie, że nie zwróciły uwagi na taki fakt. Tak duża firma, jak kopalnia musi mieć bardziej szczelny system zabezpieczenia. Trudno mi wyrokować, czy ten człowiek miał pomoc od innych czy też nie, bo tego nikt nie oceni - komentuje Nościusz.


Wiadomo już, że mężczyzna ten nie będzie odpowiadać przed organami ścigania. Wojciech Jaros, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego rozwiewa wątpliwości.


- Człowiek ten nie chciał, jak widać po czasie, wyrządzić nikomu krzywdy. Po prostu pokazał nam, jak wydawałoby się szczelny system zabezpieczeń łatwo obejść. Patrzymy na tego człowieka, jak dobra firma na hakera i nie będziemy wyciągać konsekwencji prawnych. Mężczyzna ten stracił pracę 30. września ub. r. na pewno nie z powodów zwolnień grupowych, ani też likwidacji miejsca pracy. Jest osłabiony, przechodzi odpowiednie badania w szpitalu. Teraz potrzebuje leczenia i pomocy również tej psychologicznej - puentuje Jaros.

 

Czytaj więcej:

KWK Wujek: Przez miesiąc ukrywał się pod ziemią

Bezrobotny górnik niczym dobry haker

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Przyjedzie dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę szybową u podstawy, operator położy konstrukcję na ziemię”

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

Motyka: Pakiet CPN będzie obowiązywał do końca sierpnia

Niższe ceny paliw w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej będą obowiązywać do końca sierpnia, bo na tyle pozwoliło finansowanie z budżetu - poinformował w sobotę minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd nie przewiduje przedłużenia tego pakietu.

Tauron i Tychy chcą współpracować przy wodorze w transporcie

List intencyjny ws. wykorzystania wodoru odnawialnego, w tym wodoru RFNBO, na potrzeby rozwoju niskoemisyjnego transportu publicznego w Tychach podpisały w piątek spółka Tauron H2 oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Tychach - wynika z informacji Taurona.

Korski: Historia i polityka historyczna

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo.