Kto i jak kontroluje wydawanie unijnych pieniędzy

fot: ARC

We Francji wytworzenie 1 MWh energii z atomu kosztuje54 euro

fot: ARC

Co roku państwa UE wydają dziesiątki miliardów euro z funduszy unijnych. To, czy są wydawane i księgowane zgodnie z prawem, jest przedmiotem drobiazgowych kontroli zarówno w samych krajach członkowskich jak i w unijnych instytucjach.

- System kontroli opiera się na podziale odpowiedzialności między KE a administracjami krajów członkowskich, co wymaga wzajemnego zaufania - tłumaczy rzeczniczka KE ds. polityki regionalnej Shirin Wheeler.

Państwa i regiony mają decydujący wpływ na to, jak wykorzystane zostaną unijne pieniądze i ponoszą odpowiedzialność za właściwe zarządzanie tymi środkami. Z kolei Komisja Europejska czuwa nad tym, by fundusze zostały wydane zgodnie z celami programów i zasadami finansowymi.

Krajowe kontrole wydatkowania unijnych środków przeprowadza się na trzech szczeblach: instytucji zarządzającej programem, instytucji certyfikującej oraz instytucji audytowej. Władze zarządzające programami mają drobiazgowo kontrolować dokumenty takie jak listy faktur, rachunki czy raporty o postępie realizacji projektu albo raporty końcowe. Powinny też przeprowadzać wyrywkowe kontrole na miejscu, sprawdzając dokumenty i przeprowadzając wywiady z pracownikami zaangażowanymi w projekt finansowany z unijnych funduszy.

Drugi szczebel kontroli to instytucje certyfikujące, których zadaniem jest poświadczenie Komisji Europejskiej, iż wnioski o refundacje wydatków są prawidłowe, właściwie zaksięgowane i zgodne ze wspólnotowymi zasadami. Instytucje certyfikujące nie powinny przekazywać do KE wniosków o refundację, zanim nie będą całkowicie pewne, iż przeprowadzono właściwe kontrole. Muszą sprawdzić wszystkie informacje, które otrzymały od władz zarządzających programem, a w razie wątpliwości zażądać dodatkowych danych.

Skuteczność systemu kontrolnego sprawdzają krajowe instytucje audytowe, które co roku przekazują Komisji raport i opinię audytową. Na podstawie tych opinii i innych informacji otrzymanych od krajów członkowskich, jak również własnych kontroli, Komisja Europejska sporządza swoje roczne raporty audytowe. Jeśli zalecone państwom korekty nie zostały wprowadzone, KE może wstrzymać albo zawiesić wypłaty środków oraz zażądać zwrotu funduszy już wypłaconych, które nie zostały wydane zgodnie z zasadami.

Za wykrywanie nieprawidłowości w wydatkowaniu funduszy unijnych odpowiedzialne są w pierwszym rzędzie władze krajów członkowskich. Jeśli kwota, której dotyczą nadużycia, przekracza 10 tys. euro, są zobowiązane poinformować o tym unijne biuro ds. nadużyć finansowych OLAF.

Komisję Europejską kontroluje Europejski Trybunał Obrachunkowy, którego siedziba mieści się w Luksemburgu.

- Corocznie przygotowujemy raport z wykonania budżetu w którym sprawdzamy, czy Komisja Europejska prowadzi rzetelnie rachunki i czy transakcje, które są zapisane w księgach rachunkowych, są zgodne z prawem - tłumaczy polski członek Trybunału Augustyn Kubik.

Jako że ponad 80 proc. budżetu Unii jest wydawane w państwach członkowskich, część prac kontrolnych jest prowadzona także właśnie w tych krajach.

- Poza kontrolą budżetu unijnego prowadzoną pod kątem legalności i prawidłowości wydawanych środków sprawdzamy również zarządzanie finansami, czyli to, czy pieniądze z UE wydawane są oszczędnie, wydajnie i skutecznie - dodaje.

W raporcie za 2011 roku Trybunał stwierdził, że w płatnościach wystąpił poziom błędu szacowany na 3,9 proc. dla budżetu UE jako całości. Najsłabiej wypadło rozwój obszarów wiejskich, rybołówstwo, ochrona środowiska i zdrowie - w tym obszarze poziom błędu oszacowano na 7,7 proc. Nieco lepiej polityka regionalna, energetyka i transport - 6 proc.

Jak wygląda taka kontrola?

- Do konkretnego kraju przyjeżdżają 2-3 osoby, a wizyta trwa od kilku dni do dwóch tygodni. Najpierw kontrolerzy spotykają się z urzędnikami, którzy są odpowiedzialni za zarządzanie środkami europejskim, przykładowo pracownikami resortu rozwoju regionalnego. Dopiero później kontrolowany jest beneficjent. Sprawdzamy dokumenty, zbieramy dowody. Potem wracamy z tym do Luksemburga, analizujemy dane i przygotowujemy wstępny protokół.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.