Kronikarz Zagłębia Dąbrowskiego podsumowany

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bolesław Ciepiela przybliża czytelnikom ludzi zasłużonych dla Zagłębia Dąbrowskiego i jego historię

fot: Andrzej Bęben/ARC

+6 Zobacz galerię

Galeria
(9 zdjęć)

Bolesław Ciepiela, amatorski historyk Zagłębia ze szczególnym uwzględnieniem (nieistniejącego już tu dziś) górnictwa węgla kamiennego, napisał dziesiątki książek i grubo ponad tysiąc artykułów prasowych. W oczekiwaniu na 50. książkę inż. Ciepieli prof. Zdzisław Gębołyś napisał rzecz: "Bolesław Ciepiela. Monografia biobibliograficzna".

Tak to pisał emerytowany górnik o innych, napisali w końcu i o nim. Książki raczej nie dostaniecie w "dobrych księgarniach". Jak wszystko, co dotyczy opisywania tzw. małych ojczyzn, adresowane jest do amatorów historii i tych mieszkańców regionu, którzy chcieliby ją poznać lub zgłębić. Z pewnością więc będzie można ją wypożyczyć w bibliotekach Sosnowca, Będzina i Dąbrowy Górniczej.

Kim jest Bolesław Ciepiela (rocznik 1931)? W TG i portalu górniczym nettg.pl pisaliśmy o nim wielokrotnie. Trzy dekady pracy w jednej kopalni (Grodziec), emerytura od 1985 r. W tym to czasie pojawił się drugi Bolesław Ciepiela, Ciepiela piszący. Owszem, wcześniej pisywał do specjalistycznych czasopism; ba - zadebiutował w 1957 r. w Wiadomościach Górniczych (do dziś wydawanych przez nasze Wydawnictwo)... Dopiero jednak po przejściu na emeryturę odnalazł w sobie powołanie do spisywania historii regionu. I to nie Zagłębia Dąbrowskiego jako takiego, ale jego składowych - zagłębiowskich wsi, dzielnic tutejszych miast, jego kopalń, zwyczajów i kultury. Na początku były to artykuły popularyzujące historię pisane do lokalnej prasy. Po kilku latach, w 1992 r., inż. Ciepiela postanowił napisać coś dłuższego. Tak powstała pierwsza książka - "Dzieje parafii Grodziec". Dziś ma ich na koncie 49. Plus 1300 artykułów.

"B. Ciepiela pisze o sprawach dużych i małych (...). Przybliża czytelnikom ludzi zasłużonych dla Zagłębia Dąbrowskiego, tych, którzy już odeszli i tych, którzy nadal tworzą dzieje tej ziemi" - napisał prof. Gębołyś, kierownik Zakładu Informacji Naukowej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

W piątek (19 czerwca) w centrali będzińskiej biblioteki, w miejscu, w którym inż. Ciepiela organizuje swoje autorskie spotkania, promocje swoich książek i wreszcie barbórkowe spotkania weteranów (nieistniejącego już) zagłębiowskiego górnictwa, pod auspicjami prezydenta Będzina miało miejsce spotkanie promujące książkę prof. Gębołysia. Były mowy, wspomnienia, muzyka. Szkoda, że nie było prezydenta (ani jego zastępcy). Dla ludzi z pokolenia Bolesława Ciepieli obecność takich person ma duże znaczenie.

Książki autorstwa 84-letniego regionalisty ze wsi Gródków pod Będzinem, to nie sensacyjne opowieści, które mogą być wydawane w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy i sprzedawane za standardowe 39,99 zł w "dobrych księgarniach". Nakłady są bibliofilskie, bo inne w dzisiejszych czasach być nie mogą. Autor musiał natrudzić się nie tylko, gdy je pisał. A choć jest amatorem, to rzeczy, które stworzył, napisał zgodnie ze sztuką tworzenia tego rodzaju piśmiennictwa. Trzeba więc było natrudzić się, by napisać te 49 książek. I równie, a może i więcej, by je wydać, częściej niż rzadziej angażując w te przedsięwzięcia własne pieniądze.

Druk 300 egzemplarzy albumu "Zlikwidowane zagłębiowskie kopalnie węgla kamiennego w fotografii" (wydanego w 2006 r., 145 stron objętości) kosztował tyle samo, co produkcja podobnych rozmiarów książki kucharskiej - ok. 6 tys. zł. Jasne jest, że łatwiej zebrać sponsorów finansujących druk książki z przepisami.

- A połowę zapłaty trzeba dać przed drukiem. Kopalń nie ma, więc komu brać książki o historii górnictwa? W szkołach mówią: nie mamy pieniędzy. Samorząd, któremu powinno zależeć na propagowaniu historii swoich gmin, też mówi, że jest biedny - żalił się nieco nam parę lat temu historyk z Gródkowa.

Nic w tej materii przez ten czas nie zmieniło się. Bolesław Ciepiela jest przedstawicielem tego gatunku, któremu chce się zajmować tym, czym nie chcą zajmować się inni, a czym ktoś musi się zająć, by nie stało się zapomnieniem, ale zostało spisane na kartach historii.

 

W galerii: spotkanie z autorem bibliografii i twórcą (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.