Kraków: po spotkaniu szefów górniczych urzędów

Krakow wug arc

fot: wug

Spotkanie szefów urzędów górniczych krajów europejskich odbyło się w ramach polskiej prezydencji Rady Europy

fot: wug

"Zagadnienia rekultywacji należy uwzględniać na każdym etapie działalności górniczej. To klucz do sukcesu w tej dziedzinie" - to konkluzja XVII Spotkania Szefów Urzędów Górniczych Krajów Europejskich, które wczoraj (29 września br.) zakończyło się w Krakowie - poinformowała portal nettg.pl rzecznik WUG Jolanta Talarczyk.

Przedstawiciele nadzoru górniczego z 14 państw przez trzy dni ( od 27 do 29 IX br.) rozmawiali o efektach i problemach przywracania środowisku terenów po zakończeniu wydobycia kopalin. Tematem obrad i przedstawianych prezentacji były: "Przepisy prawne i doświadczenia w zakresie rekultywacji terenów pogórniczych."

- Nasze coroczne spotkania odbywają się w kontekście zrównoważonego rozwoju Europy. Każdy kraj ma doświadczenia, którymi może się podzielić. Cieszy fakt, że formuła Spotkań nieustannie się rozwija i dołączają do nas przedstawiciele kolejnych państw także spoza Unii Europejskiej. Serbii oraz Turcji - mówił Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego, otwierając obrady.

Polska po raz trzeci była gospodarzem Spotkania Szefów Urzędów Górniczych Krajów Europejskich. Drugie w kolejności odbyło się w 1996 r. w Katowicach, a poświęcone było zakresowi i naturze kompetencji nadzorów górniczych w poszczególnych krajach europejskich. Dziesiąte, jubileuszowe, które gościło w 2004 r. we Wrocławiu, dotyczyło doświadczeń i regulacji prawnych związanych z likwidacją kopalń.

Henryk Jacek Jezierski, główny geolog kraju, który był honorowym patronem XVII Spotkania Szefów Urzędów Górniczych Krajów Europejskich zapewniał uczestników, że Polska jest państwem górniczym o dobrze rozwiniętym nadzorze górniczym.

- Skutkiem wydobywania kopalin są zmiany środowiska, w tym deformacje powierzchni terenu powodowane jego osiadaniem, przekształcenia rzeźby terenu towarzyszące eksploatacji podziemnej i odkrywkowej oraz lokowanie odpadów wydobywczych, a także zmiany stanu wód podziemnych. Te problemy można realnie rozwiązywać. Podczas obrad przedstawiać będziecie konkretne przykłady dobrych rozważań - mówił wiceminister środowiska, główny geolog kraju.

 

W referacie przygotowanym przez pracowników WUG wskazywano, że w Polsce w okresie 10 lat górnictwo zrekultywowało ogółem 10,8 tys. ha gruntów zdegradowanych w wyniku eksploatacji kopalin. Jest to wynik liczący się w skali kraju, tym bardziej, że w wielu przypadkach grunty zdewastowane wymagały podjęcia oraz wykonania trudnych  i złożonych zabiegów. Według danych GUS , w latach 2000-2009 ogółem zrekultywowano w Polsce 18,1 tys. ha gruntów, czyli górnictwo zrekultywowało 59,7 proc. ogólnej powierzchni gruntów zdegradowanych. Największy w tym udział ma górnictwo węgla brunatnego (34 proc. powierzchni zrekultywowanej ogółem, tj. 3,7 tys. ha). Drugie pod tym względem, górnictwo surowców skalnych, zrekultywowało ponad 27 proc. gruntów, tj. 2,9 tys. ha. Na szczególną uwagę zasługują wyniki górnictwa siarki, które zrekultywowało 20,5 proc. gruntów zrekultywowanych ogółem, tj. 2,2 tys. ha. Wykonując rekultywację prowadzono specjalne zabiegi, mające na celu zabezpieczenie nie wyeksploatowanych złóż siarki oraz eliminację zagrożeń dla środowiska, powodowanych obecnością znacznych ilości siarki i jej związków na powierzchni terenu.

Obecnie górnictwo siarki zrekultywowało około 90 proc. terenów zdegradowanych z całego areału początkowego, wynoszącego ok. 5,2 tys. ha. Górnictwo węgla kamiennego zrekultywowało 14,1 proc. gruntów zrekultywowanych ogółem, tj. 1,5 tys. ha. Natomiast górnictwo rud metali nieżelaznych i pozostałe rodzaje górnictwa zrekultywowały odpowiednio 1,5 proc. oraz 2,5 proc. gruntów zrekultywowanych ogółem, tj. odpowiednio 161 ha oraz 317 ha.

 

Delegacje poszczególnych państw dzieliły się nie tylko sukcesami w oddawaniu gminom pogórniczych terenów, ale także problemami na jakie napotykano. W Finlandii po zakończeniu wydobycia uranu pierwszoplanową sprawą jest zabezpieczenie gruntów przed promieniotworczością. W Niemczech i Serbii, podobnie jak w polskim górnictwie węgla brunatnego, przywraca się zdegradowanym obszarom dawne walory rolnicze lub przemienia je w tereny rekreacyjno-sportowe. Kierunki rekultywacji (rolniczy, leśny, sportowo- rekreacyjny) są przeważnie wpisane w plany rozwoju danego obszaru. Niestety, w całej Europie są niechciane pamiątki po zlikwidowanych kopalniach. Dopóki zakłady istnieją dopóty jest szansa na usuwanie szkód i przywracanie przekształconych przemysłowo terenom stanu użyteczności.
"Prawidłowe rozpoznanie i analiza wymogów rekultywacji już na etapie planowania eksploatacji oraz włączenie zagadnień rekultywacji do programu likwidacji zakładu górniczego może zapobiec znanym z przeszłości, i występującym jeszcze do chwili obecnej, przypadkom trwałej degradacji powierzchni ziemi w wyniku eksploatacji górniczej" - czytamy w Memorandum, podpisanym przez uczestników Spotkania na zakończenie obrad.

XVII Spotkanie Szefów Urzędów Górniczych Krajów Europejskich odbyło się w ramach polskiej prezydencji Rady Europy. Gospodarzem kolejnego Spotkania będzie Austria.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Liczba zamówień dla przemysłu spada. To nie są dobre informacje

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w maju wyniósł 49,4 pkt. wobec 48,8 pkt. przed miesiącem - podał S&P Globa

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.