Kraków: od jesieni tablice informujące o stanie powietrza

fot: Andrzej Bęben/ARC

Tablice mają zostać zamontowane w Krakowie najpóźniej do 15 listopada. Będą wyposażone w wyświetlacz ledowy o wymiarach ok. 1,9 na 1,6 m

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jesienią w trzech miejscach Krakowa staną tablice, na których wyświetlane będą aktualne informacje o zanieczyszczeniu powietrza. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu właśnie rozstrzygnął przetarg na ich wykonawcę.

- Otrzymaliśmy trzy oferty. Wybraliśmy najtańszą z nich na kwotę 295 tys. 200 zł - powiedział we wtorek (11 kwietnia) PAP rzecznik ZIKiT Michał Pyclik. Umowa z wykonawcą ma być podpisana 19 kwietnia.

Tablice to jeden z trzech projektów wybranych przez mieszkańców jeszcze w pierwszej edycji budżetu obywatelskiego w 2014 r. Ponad dwa lata trwało uzgadnianie ich wyglądu oraz lokalizacji. Na ich umieszczenie w ścisłym centrum Krakowa w zabytkowej zabudowie, jak chciała autorka projektu Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego, nie zgodził się konserwator zabytków.

Zdecydowano, że tablice staną przy ruchliwych ciągach komunikacyjnych: u zbiegu ul. Starowiślnej i Dietla, na rondzie Mogilskim obok przystanków tramwajowych oraz nieopodal dawnego hotelu Cracovia.

- Te lokalizacje były konsultowane z autorką projektu i radami dzielnic. Wygląd tablic został zaakceptowany przez służby konserwatorskie - mówił dziennikarzom dyrektor ZIKiT Marcin Korusiewicz.

Tablice mają zostać zamontowane najpóźniej do 15 listopada. Będą wyposażone w wyświetlacz ledowy o wymiarach ok. 1,9 na 1,6 metra. Zostaną zamocowane w podłożu tak, żeby komunikaty znajdowały się na wysokości wzroku przechodniów. Będą na nich wyświetlane stężenia zanieczyszczeń powietrza, których pomiarem zajmuje się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

- Do ustalenia pozostaje forma, w jakiej komunikaty będą przekazywane mieszkańcom. Proponowaliśmy, aby kiedy stan powietrze jest dobry na tablicy pojawiała się zielona uśmiechnięta +buźka+, kiedy zanieczyszczeń jest dużo pomarańczowa, a kiedy stężenia są bardzo wysokie czerwona i smutna "buźka". Ale poza emotikonami stężenia zanieczyszczeń powinny być podawane w formie liczbowej i koniecznie z odniesieniem do obowiązującej normy. Trzeba będzie rozstrzygnąć, czy będą to wartości uśrednione ze wszystkich stacji pomiarowych w Krakowie, czy z jednej konkretnej stacji - powiedziała PAP pomysłodawczyni tego projektu Ewa Lutomska.

Dodała, że jest też pomysł, by na tablicach poza komunikatami o stanie powietrza wyświetlane były inne informacje np. dotyczące dotacji do wymiany pieców węglowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.