Kraków Airport w czerwcu br. obsłużyło ponad 14 tys. pasażerów

fot: Krystian Krawczyk

Kraków Airport pierwszy raz odprawił 7 mln pasażerów w ciągu roku

fot: Krystian Krawczyk

W czerwcu z usług krakowskiego lotniska skorzystało 14 398 pasażerów. To o 98 proc. mniej w stosunku do czerwca minionego roku.

Jak przekazali przedstawiciele krakowskiego lotniska łącznie od początku 2020 r. obsłużono 1 549 062 pasażerów,  czyli o 2,258 mln mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

- Czerwiec to miesiąc, gdy Kraków Airport mozolnie, ale konsekwentnie odbudowuje się po 2,5 miesięcznym zamknięciu - powiedział Radosław Włoszek, prezes zarządu Kraków Airport. - Z każdym dniem zaczęło się pojawiać coraz więcej pasażerów. Podróżujący ze zrozumieniem przyjmują nowe standardy sanitarne wprowadzone w trosce o ich bezpieczeństwo i komfort - dodał.

"W ciągu pierwszych tygodni funkcjonowania „odmrożonej” siatki połączeń użytkownicy lotniska zobowiązani są do noszenia maseczek, trzymania dystansu sanitarnego. Ogólnie dostępnie są środki do dezynfekcji rąk. Dodatkowo dezynfekowany jest terminal, łącznie ze stacją pociągu Kolei Małopolskich" - można przeczytać w komunikacie Katowice Airport.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.