KPP: Nadmiernie rozbudowane przywileje emertyalne zrujnują państwo
Ankieta przeprowadzona przez GfK Polonia na zlecenie dziennika „Rzeczpospolita” potwierdziła przywiązanie Polaków do przywilejów emerytalnych. 53 proc. pytanych uważa, że przy wyliczaniu świadczeń mogą istnieć wyjątki. Wyniki podaliśmy w piątek w portalu nettg.pl.
Czytaj: Większość Polaków popiera przywileje emerytalne górników
- Konfederacja Pracodawców Polskich uważa, że powinny one istnieć, ale naprawdę uzasadnione wykonywaną pracą i poparte wnikliwą analizą ekspertów. W ubiegłym roku rząd podjął bardzo ważną i trudną społecznie decyzję o ograniczeniu listy zawodów wykonywanych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, które uprawniają do wcześniejszego przejścia na emeryturę, ale nie można na tym poprzestać – uważa Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Konfederacji Pracodawców Polskich. Z wyliczeń Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w latach 2009-2040 emerytury pomostowe będą kosztować 12,7 mld zł. To jednak tylko szczyt góry lodowej. Na systemy emerytalne m. in. dla rolników, służb mundurowych, górników, sędziów i prokuratorów wydamy tylko w tym roku prawie 26 mld zł, czyli ok. 2 proc. PKB.
– Niestety przeciętny Polak nie ma świadomości, że tych pieniędzy nie daje jakieś mityczne państwo, lecz pochodzą one z ich kieszeni. Z prostego rachunku wynika, że każdy pracujący na przywileje emerytalne dopłaca ponad 1600 złotych rocznie – mówi Janczewska.
Zdaniem KPP biorąc pod uwagę, że szacunki na rok 2030 zakładają, że na średnio dwie osoby pracujące przypadać będzie jedna osoba powyżej 65. roku życia, a w 2050 roku – na 100 osób w wieku produkcyjnych 75 powyżej 65. roku życia – trzeba działać szybko. - Jeśli nie uda się zmotywować Polaków do dłuższej pracy i podnieść wskaźnika zatrudnienia, to grozi nam całkowita niewydolność finansów publicznych. Mamy bowiem najmłodszych w Unii emerytów – wyjaśnia Janczewska. Rzeczywista średnia przechodzenia na emeryturę wynosi w przypadku polskich mężczyzn prawie 58 lat, a kobiet – 56 lat. Średnia w UE to odpowiednio 61,7 i 60,7 lat. Mamy także jeden z najniższych wskaźników zatrudnienia osób w wieku 55-64 w Unii Europejskiej.
– Polacy muszą pracować dłużej. Nie mamy innego wyjścia z kryzysu. Dlatego trzeba nie tylko zachęcać ich do dłuższej aktywności zawodowej, ale i ograniczać przywileje emerytalne, ale także stopniowo wydłużać wiek emerytalny – uważa Janczewska.
Z inicjatywy KPP, powstało m.in. Centrum Monitoringu Legislacji – pierwsze w Polsce forum, pozwalające śledzić proces legislacyjny na każdym etapie oraz umożliwiające przedsiębiorcom wpływ na kształt i jakość stanowionego prawa (www.cml.kpp.org.pl). KPP powołało również Obserwatorium Regionalnych Rynków Pracy, w ramach którego prowadzony jest wielowymiarowy, rzetelny i systematyczny monitoring regionalnych rynków pracy w Polsce, z uwzględnieniem potrzeb i oczekiwań pracodawców - www.obserwatorium.kpp.org.pl.