Kopex: Chiny furtką do największych
Polskie górnictwo przeżywa zauważalny wzrost koniunktury inwestycyjnej. Tak przynajmniej można by sądzić po spektakularnych zamówieniach na nowoczesny sprzęt i usługi budownictwa podziemnego, realizowanych w kraju przez samą tylko Grupę Kopex.
Wprost z targów Katowice 2011 do kopalni Pniówek trafi zautomatyzowany kompleks ścianowy do niskich i średnich pokładów z najnowszym kombajnem KSW-460NE-1. Jest on przystosowany do pracy w systemie techniki smart wall albo inaczej „inteligentnej ściany”. Składający się na niego zbiór zintegrowanych systemów sterowania jest poważnym krokiem ku bezzałogowej ścianie, który pozwala do minimum ograniczyć liczbę pracowników w strefie zagrożenia.
– To pierwszy w Polsce zautomatyzowany kompleks ścianowy w systemie urabiania kombajnem. Obok wydajności, zastosowanie takiej techniki znacznie poprawi bezpieczeństwo pracy w kopalniach. System oferować będziemy także klientom na rynkach zagranicznych, w tym w Australii, Indiach i Chinach – zapowiada Marian Kostempski, prezes zarządu Grupy Kopex.
Historyczne kontrakty
Równie wysokiej klasy sprzęt wydobywczy trafi także do kopalni Borynia-Zofiówka. W kontekście informacji, że oba kontrakty opiewają na ponad 143 mln zł, menedżerowie Grupy traktują te umowy z Jastrzębską Spółką Węglową jako zgoła historyczne. A przecież należące do niej Przedsiębiorstwo Budowy Szybów jest również zaangażowane w głębienie i wyposażanie dla Zofiówki szybu Bzie 1, największej tego typu inwestycji w polskim górni-
ctwie, która ma zostać zakończona w połowie 2013 roku.
Ale obok JSW ten wzrost inwestycyjnej koniunktury Kopex odczuwa również w postaci zamówień z innych spółek węglowych. W lipcu br. Katowicki Holding Węglowy wybrał z oferty Grupy sprzęt wydobywczy o wartości 125 mln zł. W myśl zawartej pod koniec sierpnia umowy do kopalni Mysłowice-Wesoła trafi kompozycja sprzętu, na którą złożą się zestaw przenośników Ryfamy, zmechanizowane obudowy ścianowe Tagoru, kruszarki oraz aparatura elektryczna firmy Elgór+Hansen. Szlagierem Grupy w targowej ekspozycji był także wamagowski kombajn chodnikowy KTW-150, pierwsza tej klasy maszyna do drążenia średniej wielkości wyrobisk w złożach o bardzo twardych skałach. Jej pięć poprzedniczek już pracuje w polskich kopalniach, w tym w Bogdance, gdzie urządzenie to uzyskuje rekordowe postępy – średnio 300 m miesięcznie.
Duże pieniądze w szybach
Sygnałem inwestycyjnego ożywienia w górnictwie jest szczególnie wzrost zamówień na usługi z zakresu budownictwa podziemnego. Obok wspomnianej już budowy szybu Bzie 1 kopeksowskie PBSz jest zaangażowane w budowę zbiorników na węgiel w Bogdance, inwestycję wpisaną w uruchomienie tamtejszego pola Stefanów. Roboty szybowe wykonuje także w innych kopalniach węgla kamiennego – Mysłowicach-Wesołej, Budryku, Pniówku, Piaście, Mur-
ckach-Staszicu, Rydułtowach-Annie i Chwałowicach. Według umowy z KHW z sierpnia br. – kontrakt opiewa na ponad 37,5 mln zł – firma przystąpi też do drążenia wyrobisk przygotowawczych w kopalni Mur-
cki-Staszic. Jeszcze bardziej spektakularne zamówienie PBSz realizuje dla Zakładu Górniczego Polkowice-Sieroszowice, gdzie do 2015 r. ma wykonać 38 km wyrobisk chodnikowych. Wartość jedynie tegorocznych robót jest szacowana na 55 mln zł, a w perspektywie po 2015 roku dojdzie do 412 mln.
Referencje pomocne w przełamywaniu przyzwyczajeń
Na świecie Grupa Kopex wybiła się na trzeciego gracza w dostawach wyposażenia i usług górniczych. Wielkie perspektywy łączy szczególnie ze współpracą z Chinami, Australią i RPA. Intensywniej chce wykorzystać również powrót koniunktury w Rosji. W tym roku swoje możliwości produkcyjne i handlowe zaprezentowała już na 18. Międzynarodowych Targach Górniczych Ugol Rossi and Mining w Nowokuźniecku, a cykl wystaw zakończy na październikowych Targach China Coal and Mining Expo 2011.
Chiny z wydobyciem przeszło 3 mld t węgla kamiennego rocznie są dla Grupy szczególnie wartościowym partnerem. Lukratywne interesy prowadzą na tutejszym rynku wszyscy światowi dostawcy maszyn, urządzeń i usług górniczych. Prezes Marian Kostempski – oceniając rozmiary eksportowej ekspansji Grupy w świecie – przyznaje, że wciąż nie odpowiada ona jej możliwościom. Kopex – zauważa – nie ma kompleksów wobec największych światowych tuzów w produkcji wysoce zaawansowanego technologicznie sprzętu wydobywczego, natomiast w aspiracjach do umacniania swojej obecności na międzynarodowych rynkach musi przełamywać nawyki potencjalnych klientów do trzymania się oferty tradycyjnych dostawców. Sukcesy w Chinach, gdzie trafiły m.in. dwa najnowszej generacji kombajny ścianowe dużych mocy, są więc traktowane także jako sposób na zdobywanie referencji, sprzyjających aktywniejszemu wchodzeniu na australijski i inne rynki.