Kopalnie węgla brunatnego: Bez inwestycji w odkrywki zabraknie prądu w Polsce!
fot: Jerzy Chromik
Po raz pierwszy szefowie kopalń węgla brunatnego w Polsce ogłosili we wtorek wspólny apel o inwestowanie w odkrywki, bez czego po 2030r. czeka nas kryzys energetyczny
fot: Jerzy Chromik
Zaprzestanie inwestycji w sektorze węgla brunatnego byłoby zaprzepaszczeniem narodowego bogactwa. Pochopne odrzucanie tego paliwa w niedługiej przyszłości może stać się dotkliwie odczuwalne przez każdego płatnika rachunków za prąd. Rozwój energetyki, opartej o węgiel brunatny, wcale nie zamyka przy tym drzwi przed atomem.
O zagrożeniach, jakie czekają Polskę po ewentualnej rezygnacji z inwestycji rozwojowych w tym sektorze górnictwa, jednolitym głosem mówili we wtorek, 2 bm. w Warszawie menedżerowie wszystkich kopalń tego surowca oraz przedstawiciele świata nauki.
Polska posiada ogromne, największe w Europie, zasoby węgla brunatnego, które, w możliwych do wydobycia złożach, mogą zapewnić dzisiejszy poziom produkcji jeszcze przez ponad 500 lat. Dziś wydobywamy około 59 mln ton tego paliwa rocznie. Natomiast produkcja Niemiec sięgnęła w ub. r. 175 mln ton, zaś w żyjących z turystyki Turcji i Grecji po – odpowiednio – 80 i 66 mln ton.
Konieczne nowe odkrywki
W Polsce 30 proc. wytwarzanej energii elektrycznej pochodzi z węgla brunatnego. Jednak eksperci szacują, że bez inwestycji w nowe odkrywki, obecny poziom wydobycia węgla brunatnego utrzyma się jeszcze przez zaledwie 15 lat. Tymczasem proces badania nowego złoża do momentu wydobycia pierwszej tony węgla trwa 15-20 lat.
Skąd za tych kilkanaście lat Polska weźmie 50 TWh (terawatogodzin) rocznie energii, skoro właśnie tyle obecnie wytwarzanej pochodzi z węgla brunatnego? Tym bardziej, że zapotrzebowanie na energię wzrasta o 4 proc. rocznie, a do roku 2030 ma się podwoić. Ten dylemat wielokrotnie wracał podczas warszawskiego spotkania reprezentantów sektora z dziennikarzami.
Zdaniem menedżerów i naukowców inwestycje w atom i odnawialne źródła energii nie będą w stanie w całości sprostać takiemu zapotrzebowaniu. Mało kto zresztą wie, że tylko zastąpienie obecnej, konwencjonalnej elektrowni w Bełchatowie wymagałoby postawienia 15 tys. wiatraków. Taka farma musiałaby się rozprzestrzeniać na powierzchni trzech województw.
- Jesteśmy za rozpoczęciem debaty na temat przyszłości polskiej branży energetycznej i rangi węgla brunatnego w pozyskiwaniu energii elektrycznej. Społeczeństwo powinno być świadome od czego zależy bezpieczeństwo energetyczne kraju i dlaczego – o ile nie podejmiemy właściwych kroków, czyli nie zabezpieczymy złóż węgla brunatnego – za 20 lat w naszych gniazdkach może zabraknąć prądu – mówi Stanisław Żuk, prezes zarządu Polskiej Grupy Energetycznej KWB Turów SA.
Z najtańszego surowca
- W przyjętej przed pięcioma laty przez rząd Polityce energetycznej założono, że do 2025 roku średnioroczny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną będzie wynosił 3 proc. Zapewnienie dostaw w takiej wielkości będzie wymagało oddawania co pięć lat do eksploatacji elektrowni o mocy zainstalowanej od 4 do 5 MW, tj. porównywalnej z Elektrownią „Bełchatów”. Tymczasem polskie prognozy nie przewidują oparcia energetyki na najtańszym surowcu, jakim jest węgiel brunatny. Obecnie koszt produkcji energii elektrycznej z węgla kamiennego jest większy o 30 proc. niż z brunatnego, z gazu ziemnego – o 100 proc., zaś z lekkiego oleju napędowego – o około 300 proc. – zauważa prof. Zbigniew Kasztelewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej.
Konieczna nowa strategia
Zasoby w istniejących zagłębiach mogą zapewnić eksploatację węgla brunatnego na poziomie 60-65 mln ton rocznie przez najbliższych około 15 lat. Przez kolejnych 10-15 lat musiałyby spaść do poziomu 20-30 mln ton.
Około 2040 r. trzeba by się więc liczyć z całkowitym wygaśnięciem wydobycia w rejonach zagospodarowanych złóż. Zatem dalsze utrzymanie eksploatacji na zbliżonym do obecnego poziomie wzmaga sięgnięcia do nowych. Polska posiada ponad 150 takich rozpoznanych obszarów występowania węgla brunatnego. Udokumentowano ponad 14 mld ton zasobów w złożach pewnych oraz przeszło 60 mld ton w zasobach oszacowanych.
- Nasz kraj ma wielkie bogactwo. Strategiczne znaczenie dla polskiej energetyki ma przygotowanie do eksploatacji nowego zagłębia górniczo-energetycznego, opartego na węglu brunatnym, mogącego w przyszłości zastąpić produkcję energii elektrycznej, pochodzącej z dziś eksploatowanych rejonów. Najlepiej nadającymi się do górniczego zagospodarowania na dużą skalę są złoża węgla brunatnego w rejonie Legnicy i Gubin-Mosty – twierdzi prof. Kasztelewicz.
Naukowcy i praktycy z sektora węgla brunatnego argumentują, że Polsce potrzebna jest nowa strategia energetyczna na następne 30-50 lat. Przekonują , iż dokładne analizy wykazałyby, że paliwo to powinno być bazą do produkcji energii elektrycznej na znacznie większą skalę, niż obecnie.
O konieczności inwestowania w odkrywki węgla brunatnego wielokrotnie pisaliśmy w portalu nettg.pl.
Czytaj też: