Kongres Sekretariatu Metalowców „Solidarności”: Wybrano nowego szefa
fot: solidarnosckatowice.pl
XX Kongres Sekretariatu Metalowców obradował w Katowicach 28 czerwca
fot: solidarnosckatowice.pl
Bogdan Szozda został nowym szefem Sekretariatu Metalowców NSZZ „Solidarność”. Stosunkiem głosów 50 do 40 pokonał dotychczasowego,wieloletniego szefa Sekretariatu Adama Ditmera, który pełnił tę funkcję od 1992 roku. Bogdan Szozda jest również szefem Sekcji Krajowej Przemysłu Motoryzacyjnego NSZZ „S” - poinformował związek.
Wyłonienie szefa Sekretariatu na kadencję 2010-2014 było głównym punktem XX Kongresu Metalowców obradującego 28 czerwca w Katowicach. Wybory lidera poprzedziły wystąpienia polskich i zagranicznych gości. W wypowiedziach mówców dominowała tematyka związana z kryzysem. Sporo miejsca poświęcono potrzebie umocnienia ruchu związkowego.
- W Polsce staje się zwyczajem rozwiązywanie problemów gospodarczych zakładów pracy przez zabijanie tych zakładów, przez zabijanie miejsc pracy – mówił Janusz Śniadek, przewodniczący Komisji Krajowej. Zaapelował też, by XXX rocznica powstania związku była okazją do przypominania czym była i jest Solidarność oraz do jej umocnienia.
O konieczności umacniania związku mówił Piotr Duda, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności. – Musimy zastanowić się, co dalej. Nie łudźmy się, że po wyborach prezydenckich, nawet jeżeli wygra je Jarosław Kaczyński, a my nie będziemy aktywni, ktoś nam pomoże. Nie możemy oglądać się na polityków. Mamy robić swoją politykę, politykę związkową – powiedział Piotr Duda. Podkreślił, że związek zawodowy nie może być zapleczem dla żadnej partii politycznej, tylko partnerem, a jego poparcie jest wielkim kapitałem społecznym i politycznym, o które trzeba zabiegać i dbać. – Wybory się skończą, a my mamy dalej funkcjonować, jako związek zawodowy. To jest dla nas najważniejsze. Partie polityczne dzisiaj są, jutro ich nie ma, a związek zawodowy Solidarność był, jest i będzie – mówił szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności. Jego zdaniem wzmacnianie związku jest szczególnie ważne w obliczu walki ze skutkami globalnego kryzysu.
Co do tego, że kryzys miał dewastujący wpływ na gospodarkę światową wątpliwości nie mieli też związkowcy reprezentujące międzynarodowe organizacje związkowe. Według danych Międzynarodowej Organizacji Pracy straconych zostało ok. 16 milionów miejsc pracy, z czego 9 mln w przemysłach przetwórczych. Najbardziej dotknięte zostały mniejsze sektory: motoryzacyjny, hutniczy i elektroniczny. Szacuje się, że bardzo wiele z tych utraconych miejsc pracy już nigdy nie zostanie odtworzonych, w tych krajach, w których zniknęły. Inwestycje rozwijają się, ale rozwijają się w gospodarkach wschodzących w Azji – mówił Hiroshi Kamada, asystent sekretarza generalnego Międzynarodowej Federacji Metalowców.
Sekretarz Generalny Europejskiej Federacji Metalowców Peter Scherrer podkreślił, że skutki kryzysu ponoszą zwykli ludzie, a nie decydenci, którzy do niego doprowadzili. – Powinny zostać wprowadzone ostrzejsze regulacje, zwłaszcza na rynkach finansowych. W związku z tym, że spekulacja nie została zakazana, podobny kryzys, a nawet większy może się powtórzyć, co dla nas metalowców może oznaczać zwielokrotnienie problemów – podkreślił Scherrer. Dlatego jego zdaniem ruchy związkowe muszą się zjednoczyć i skupić na walce o miejsca pracy.