Kompania Węglowa złożyła wnioski o wsparcie budżetowe
fot: Jarosław Galusek
Przygotowaniem wniosków o wsparcie inwestycji początkowych w Kompanii Węglowej zajmował się przez dwa tygodnie cały sztab ludzi. Od lewej: dyrektor biura inwestycji Jacek Naglik, Michał Tomaszowski, Tomasz Stadler, Daniel Biela, Marek Czogała i Janina Liszko
fot: Jarosław Galusek
Osiemnaście zadań inwestycyjnych w dwunastu kopalniach, o łącznej wartości 200 mln zł – to kawałek tortu, o który ubiega się Kompania Węglowa. Spółka jako druga, po Katowickim Holdingu Węglowym, złożyła w Ministerstwie Gospodarki wnioski o dofinansowanie inwestycji początkowych budżetowymi pieniędzmi. Do podziału pomiędzy górnicze przedsiębiorstwa jest 400 mln zł. Termin składania wniosków upływa 6 września. Każde z przedsięwzięć, które uzyska akceptację ministerialnej komisji, może uzyskać wsparcie wynoszące do 30 proc. wartości inwestycji.
– Warunki dofinansowania precyzuje rozporządzenie Rady Europy 1407 i rozporządzenie Ministra Gospodarki. Maksymalne wsparcie budżetowe wynieść może do 30 proc. wartości inwestycji. Kwota ta jest skorygowana o współczynnik przeliczeniowy, uzależniony od struktury sprzedaży każdej kopalni. Im większa jest sprzedaż kopalni na rzecz energetyki zawodowej, do produkcji skojarzonej energii i ciepła oraz na rzecz koksownictwa, a mniejsza na rzecz odbiorców indywidualnych, tym wskaźnik ten jest korzystniejszy dla kopalni – tłumaczy Jacek Naglik, dyrektor biura inwestycji i gospodarki środkami produkcji w Kompanii Węglowej.
Liderem w wyścigu po budżetowe pieniądze może okazać się kopalnia „Knurów-Szczygłowice”, która przygotowała aż trzy projekty. Dotyczą one budowy dwóch rejonów wydobywczych pod ziemią (w Ruchu „Knurów” wiąże się to z eksploatacją, w Ruchu „Szczygłowice” z udostępnieniem) oraz budowy zakładu przeróbczego. O wsparcie na budowę dwóch rejonów wydobywczych stara się też „Ziemowit”. Po dwa wnioski złożyły „Bobrek-Centrum”, „Bolesław Śmiały” i „Bielszowice”. Inwestycje, które „ubiegają się” o dofinansowanie spełnić muszą jeszcze jeden warunek: ich realizacja musi rozpocząć się w bieżącym roku.
- Wnioski zgłaszane były przez same kopalnie. Na szczeblu centrali Kompanii Węglowej dokonana była analiza i wybór wniosków, a potem ich formalne opracowanie – tłumaczy dyrektor. Gdyby Kompanii Węglowej udało się uzyskać całość kwoty, o którą się ubiega, stanowiłoby to niebagatelny zastrzyk finansowy w tegorocznych planach firmy. Wielkość inwestycji spółki w 2010 roku oszacowana jest w planie techniczno-ekonomicznym na 830 mln zł.