Komisarz ds. energii: Niemcy nie proszą o unijne fundusze na Nord Stream
- Niemcy nie prosiły o żadne unijne pieniądze na ten projekt i z tego, co wiem, nie mają takich intencji\" - powiedział PAP Piebalgs na konferencji prasowej po spotkaniu ministrów energii \"27\" w Brukseli.
Wcześniej polscy dyplomaci donosili, że Niemcy zabiegały o wpisanie gazociągu Nord Stream na listę projektów energetycznych. Miały podnieść ten temat w ramach prac roboczych w Radzie UE
(gdzie reprezentowane są rządy krajów UE), sugerując w zamian poparcie dla zaproponowanej przez Komisję Europejską listy projektów unijnych, które mają być dofinansowane kwotą 5 mld euro w ramach planu pobudzania unijnej gospodarki.
To nie było podniesione na żadnym spotkaniu\" - dodał Piebalgs, pytany, czy Berlin domaga się włączenia kontrowersyjnego gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego na listę.
Są na niej projekty energetyczne, w tym m.in. korytarz południowy Nabucco. Nie ma wśród nich niemiecko-rosyjskiego projektu Nord Stream, który wywołuje wiele kontrowersji w Polsce, krajach
bałtyckich czy w Szwecji.
W czwartek odbyło się w Brukseli posiedzenie ministrów energii, którzy na obiedzie omawiali listę projektów. \"Minister niemiecki nie podniósł tematu Nord Stream\" - powiedział kierujący spotkaniem czeski minister ds. przemysłu i energii Martin Rziman.
Komisja Europejska zaproponowała natomiast inne zmiany do listy - poszukując poparcia krajów dla propozycji, która dotąd nie zdobyła wymaganej większości.
KE zmniejszyła o 50 mln euro dofinansowanie dla każdego z projektów wychwytywania i składowania CO2 (tzw. CCS), w tym w Bełchatowie, a pieniądze przeznaczyła m.in. na projekty we
Włoszech i Francji. Ogółem na projekty energetyczne KE zaproponowała 250 mln euro więcej (3,75 mld), obcinając do 250 mln euro środki na nowe wyzwania w europejskim rolnictwie (np. zmiany klimatyczne, gospodarka wodna, restrukturyzacja sektora wiejskiego). 1 mld euro wciąż ma być wydany na szerokopasmowy internet na wsi.
Reprezentujący Polskę minister Marcin Korolec nie był zadowolony z wprowadzonych przez KE zmian. \"Nasze rozczarowanie wiąże się z tym, że - nie tylko w przypadku Polski - projekty CCS są mniej korzystnie finansowane niż w pierwotnym projekcie\" - powiedział na konferencji prasowej. W sumie na projekty polskie lub z polskim udziałem KE proponuje 620 mln euro do wydania w latach 2009-10.
Korolec był zaskoczony, że KE dopisała do nich projekt połączenia gazowego między Polską a Słowacją. \"Polska go nie zgłaszała - zapewnił. - Rozmawiałem z ministrem Słowacji i on wyraził
zdziwienie, że ten projekt tam się znalazł\".
Minister Rziman optymistycznie mówił o szansach na przyjęcie propozycji. \"Ministrowie zajęli pozytywne stanowisko, choć oczywiście są różne sugestie i propozycje. Każdy kraj chciałby, by
5 mld euro poszło w całości na jego projekty\" - powiedział.
W poniedziałek o propozycji KE mają rozmawiać ministrowie ds. europejskich \"27\". Potem spróbują porozumieć się w tej sprawie szefowie państw i rządów UE na szczycie 19-20 marca. Wciąż nie ma jednak zgody ministrów finansów państw UE co do finansowania listy.