Kombajn i strug – konfrontacji nie będzie
Zdaniem prof. Marka Jaszczuka z Instytutu Mechanizacji Górnictwa Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej w świecie większą efektywnością charakteryzuje się technika strugowa.
- Nie możemy mówić o jakiejkolwiek konfrontacji tych dwóch technik, ponieważ one wzajemnie się uzupełniają – wyjaśniał Jaszczuk.
Jego zdaniem przy dobrych warunkach stropowych i braku pofałdowania pokładu i uskoków technika strugowa będzie się dobrze sprawdzała w praktyce. W trudniejszych warunkach technika kombajnowa uzupełni strugową. W kopalniach na świecie przy pomocy strugów można osiągnąć wydobycie na poziomie 5 do 7 tys. ton na dobę.
Podczas panelu dyskutowano także o rozwoju automatyzacji w polskim górnictwie.
Według wiceprezesa zarządu grupy Famur pełna automatyzacja ściany będzie możliwa nie wcześniej niż około 2015 r. Nie będzie wówczas konieczności zatrudniania załogi bezpośrednio w ścianie, a wszystkie procesy tam zachodzące poddane zostaną monitoringowi.
- Kombajn będzie robotem, który zostanie odpowiednio zaprogramowany. Niezależnie od tego wprowadzona zostanie integracja. W zależności od położenia kombajnu będzie aktywizowane sterowanie sekcjami obudowy zmechanizowanej i prędkość jego posuwu – wyjaśniał prof. Marek Jaszczuk.
Nowoczesne rozwiązania powstaną w Famurze w kooperacji z wyspecjalizowanymi instytutami naukowymi w tym z Politechniką Śląską.
Dyskusja o kombajnach i strugach była burzliwa i nawet momentami konfrontacyjna, a to z racji sposób przedstawiania własnych punktów widzenia poszczególnych mówców. Nikt jednak nie miał wątpliwości, że strugi w polskich kopalniach muszą zostać w końcu wprowadzone.
- W Niemczech i w Czechach strugi funkcjonują, u nas też mogłyby już pracować od dawna, ale sprawa rozbija się o pieniądze na inwestycje. Stoimy przed ogromnym wyzwaniem. Musimy wybierać pokłady cienkie – podsumował dyskusję dr Jerzy Kicki.