Kolejni górnicy opuścili szpital
fot: Kajetan Berezowski
Górnicy poparzeni w kopalni „Wujek-Śląsk” powoli wracają do zdrowia
fot: Kajetan Berezowski
W siemianowickiej lecznicy pozostaje zatem jeszcze 17 poszkodowanych.
-Niewykluczone, że pozostaną u nas jeszcze przez okres miesiąca, albo dwóch, ze względu na poważniejsze obrażenia, jakie odnieśli – powiedział dr Nowak.
Stan wszystkich leczonych górników polepsza się. Nastąpiła również widoczna poprawa stanu zdrowia górnika umieszczonego w oddziale intensywnej opieki medycznej. Odzyskał już przytomność, lecz ze względu na ciężkie oparzenia nie jest w stanie sam oddychać. Lekarze wciąż stosują u niego respirator. -Stan pacjenta określamy jako poważny, ale stabilny – dodał Mariusz Nowak.
-Wystąpiliśmy o indywidualny sposób rozliczania pacjentów z NFZ poza kontraktem, który został podpisany rok temu. To jasne, że nikt nie mógł wówczas przewidzieć, że wydarzy się tak duży wypadek grupowy. Centrum nadal działa bez zakłóceń i przyjmuje pacjentów. Inaczej nie wyobrażam sobie funkcjonowania naszego szpitala - podkreślił dyrektor Mariusz Nowak.
Czytaj też:
CLO w Siemianowicach: Trzech górników już w domu