Kolejne zwolnienia w KHS
Jak powiedział w rozmowie z PAP prezes KHS Jacek Sołtys, rada nadzorcza firmy decyzję o dalszych zwolnieniach podjęła ze względu na trudną sytuację na rynku i brak nadziei na poprawę. Zaznaczył, że zwolnienia rozpoczną się najszybciej, jak to możliwe, ale po konsultacjach ze związkami zawodowymi.
- Brakuje zamówień na szkło wytwarzane ręcznie. To skutek kryzysu na rynku towarów luksusowych. Dlatego musieliśmy zwolnić część załogi z zakładu produkcji ręcznej - wyjaśnił Sołtys.
Prezes zapewnił, że firma będzie nadal prowadziła produkcję ręczną szkła, ale głównie bazować będzie na produkcji mechanicznej.
- Produkcja mechaniczna ma się dobrze i nie odczuwa kryzysu. Będziemy starać się położyć na nią większy nacisk - zaznaczył Sołtys.
Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników KHS Jan Fiejdasz powiedział PAP, że związki będą starać się wynegocjować jak najlepsze odprawy dla pracowników.
- Informacja o kolejnych zwolnieniach grupowych spadła na nas \"jak grom z nieba\". Nie spodziewaliśmy, że będą one aż tak duże. W środę spotykają się centrale związkowe i podejmiemy decyzję, co dalej - dodał Fiejdasz.
Krośnieńskie Huty Szkła Krosno SA są największym producentem szkła gospodarczego w Polsce. Ponad połowa produkcji jest eksportowana do 60 krajów na świecie. Od 1990 roku firma notowana jest na warszawskiej giełdzie. Pakiet większościowy akcji należy do Zdzisława Sawickiego. Wraz z zakładem produkcyjnym w Tarnowie i Hutą Szkła w Jaśle, firma tworzy grupę kapitałową Krosno.
Same Krośnieńskie Huty Szkła przed zwolnieniami zatrudniały prawie 3,5 tys. pracowników.
Po 9 miesiącach br. spółka zanotowała stratę w wysokości 7,2 mln zł netto.