Kolej: Od poniedziałku kolejna zmiana rozkładu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od czerwca przewoźnik wdraża program naprawczy, ograniczono liczbę wykonywanych połączeń o 39 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 1 września wejdzie w życie kolejna korekta rozkładu jazdy pociągów. Zmiany dotyczyć będą m.in. kursowania składów na trasach Kraków-Zakopane, Warszawa- Białystok i Warszawa-Łódź. Wróci popularne niegdyś połączenie na trasie Łódź - Zgierz.

Maciej Dutkiewicz ze spółki PKP PLK, czyli zarządu infrastruktury wyjaśnił, że wrześniowa zmiana wynika z potrzeby dostosowania tras, terminów i godzin kursowania pociągów do prowadzonych modernizacji i prac na torach. Zapewnił, że prace remonty przyczynią się do podniesienia komfortu jazdy oraz skrócenia czasu jazdy pociągów od nowego grudniowego rozkładu.

- Zmiany związane są z największym od dekad programem remontów i modernizacji linii kolejowych. Tylko w tym roku PLK przeznaczy na inwestycje ponad 7 mld zł i zmodernizuje ok. 1,5 tys. km torów - podkreślił.

W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku udało się zmodernizować m.in. 200 km torów oraz 330 km sieci trakcyjnej

Dutkiewicz dodał, że w najbliższych tygodniach zarządca infrastruktury będzie kontynuował prace na liniach pomiędzy Warszawą a Skierniewicami, na Centralnej Magistrali Kolejowej oraz trasie z Warszawy do Białegostoku i z Wrocławia do Poznania.

- W Łodzi PKP PLK skupia się na dalszej rozbudowie stacji Łódź Widzew oraz nowego dworca Łódź Fabryczna. Już tylko w okolicach Malborka będą trwały ostatnie prace torowe na trasie Warszawa - Gdańsk.

Przedstawiciel spółki wyjaśnił, że pozwoli to od grudnia skrócić czas przejazdu ze stolicy do Trójmiasta do mniej niż trzech godzin.

- W grudniu po zakończeniu robót na trasie Włoszczowa - Częstochowa - Opole ruszy najszybsze w historii połączenie Warszawy z Wrocławiem. Czas przejazdu wyniesie około 3 godzin i 40 minut - zwrócił uwagę.

Ważną informacją dla pasażerów jest to, że na trasie Warszawa - Skierniewice PKP Intercity oraz PLK wzmocnią komunikację bezpośrednimi połączeniami autobusowymi ze Skierniewic i Żyrardowa do Warszawy.

- Od grudnia intensywnie prowadzone roboty zapewnią pociągom możliwość jazdy po dwóch nowych torach między Warszawą a Skierniewicami i dalej np. do Krakowa lub Katowic - wyjaśnił Dutkiewicz.

Z zastępczej komunikacji autobusowej pasażerowie będą mogli skorzystać również na trasie Białystok - Warszawa - Białystok. Z busów trzeba będzie również skorzystać chcąc dostać się z Krakowa do Zakopanego. Od 1 września, ze względu na budowę zbiornika Świnna Poręba, ponownie zostanie zamknięta trasa dojazdowa do stolicy Tatr.

Dobrą wiadomością dla mieszkańców Łodzi i okolicy jest to, iż od 1 września po wielu latach przerwy (od lat 80.) pociągi wrócą na trasę Łódź Widzew - Zgierz. Składy tę trasę pokonają w kwadrans z prędkością 100 km/h.

Między Warszawą a Łodzią kursować będzie 17 składów, osiem pociągów pojedzie trasą przez Żyrardów i Skierniewice - oraz 18 pociągów z Łodzi do Warszawy - dziewięć pociągów pojedzie przez Żyrardów i Skierniewice.

W przypadku trasy Warszawa-Białystok zmiany spowodowane są pracami modernizacyjnymi na odcinku Warszawa-Rembertów-Tłuszcz. Tam rozkład jazdy będzie obowiązywał ten sam co od 15 czerwca. Pasażerowie PKP Intercity od września będą mogli skorzystać z pięciu połączeń kolejowych oraz czterech połączeń realizowanych przez autobusy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.