Kolej: nowy rozkład jazdy, będzie bałagan?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ze Śląskiego do Warszawy będzie jechało się... tak, tak - dłużej!

fot: Andrzej Bęben/ARC

Spore zmiany czekają od niedzieli (pasażerów kolei w całej Polsce - 9 marca wejdzie w życie pierwsza z sześciu tegorocznych zmian rozkładu jazdy. Zawieszone będą m.in. pociągi Kraków - Zakopane, a w stolicy zamiast przez dworzec Centralny pojadą przez Gdański.

Po najbliższej, niedzielnej zmianie, następne czekają pasażerów mniej więcej co dwa miesiące, aż do grudnia. Kolejarze tłumaczą, że zmiany w rozkładzie są wymuszone przez remonty linii kolejowych. W tym roku kolejarze chcą oddać do użytku blisko 1,5 tys. km zmodernizowanych torów i wydać na remonty ponad 7 mld zł.

Prace modernizacyjne są prowadzone na trasie ze stolicy do Białegostoku. Kolejarze zapowiadają, że po ich zakończeniu pociągi pasażerskie będą mogły rozwijać prędkość do 160 km/godz. Kontynuowane są także prace na trasach ze stolicy do Trójmiasta i do Łodzi oraz Rzeszów - Przemyśl - granica państwa. Intensywnie działają wykonawcy na linii Wrocław - Poznań.

Zmiany dotyczą co trzeciego pociągu PKP Intercity. Czasowo zawieszono 16 pociągów, 14 będzie miało zmienione terminy kursowania, a 72 - zmienioną trasę. Przykładowo, zmiany czekają pasażerów, którzy wybierają się w Tatry. Do 18 czerwca ze względu na budowę zbiornika wodnego Świnna Poręba kursowanie pociągów PKP Intercity na linii Kraków - Zakopane jest zawieszone, a na trasie zastępczo jeżdżą autobusy.

Zawieszone mają być m.in. pociągi PKP Intercity "Reymont" relacji Łódź Kaliska - Kraków Główny, "Konopnicka" z Warszawy do Białegostoku, "Pogórze" z Krakowa do Wrocławia czy "Barnim" z Poznania do Szczecina.

Przewozy Regionalne, ze względu na duże nasilenie prac modernizacyjnych prowadzonych na trasie Warszawa - Białystok, zawieszą pociągi InterRegio Żubr kursujące na tej trasie. Ponadto, przewoźnik wstrzyma kursowanie pociągów InterRegio "Starosta" z Warszawy przez Poznań do Zielonej Góry, "Merkury" relacji Poznań - Szczecin i "Rusałka" z Zielonej Góry do Poznania. Odwołanie tych pociągów wynika z tego, że przewoźnikowi brakuje sprawnych wagonów, by utrzymać dostatecznie dużo miejsc siedzących w pociągach cieszących się największym zainteresowaniem wśród pasażerów. Weekendowy pociąg IR Rusałka relacji Zielona Góra - Poznań powróci do rozkładu jazdy 11 kwietnia.

Na duże utrudnienia muszą się przygotować pasażerowie jeżdżący pociągami dalekobieżnymi przez Warszawę. Do 15 czerwca część pociągów - zamiast przez Dworzec Centralny - pojedzie przez Gdański. Powodem zmian jest remont mostu średnicowego. Podczas remontu dwa z czterech torów na moście będą zamknięte, więc pociągi pojadą objazdem. Między dworcami Centralnym a Gdańskim dziennie będzie się przesiadać około 600 pasażerów. Łącznie przez trzy miesiące dworzec Gdański przyjmie około 6-7 tysięcy pasażerów więcej niż normalnie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.