Klimatyzacja w kopalni Pniówek
fot: Ryszard Stelmaszczyk
Instalacja Free Cooling wykorzystuje powietrze atmosferyczne do schładzania wody z klimatyzacji dołowej
fot: Ryszard Stelmaszczyk
Zimne powietrze atmosferyczne wykorzystuje się do chłodzenia wyrobisk dołowych.
Od grudnia w kopalni Pniówek pracuje instalacja Free Cooling, która wspomaga działanie systemu energetyczno-chłodniczego, służącego do klimatyzowania wyrobisk dołowych. Instalację zbudowała Spółka Energetyczna Jastrzębie SA, od której kopalnia kupuje energię chłodniczą. Dotychczas zużyta w systemie klimatyzacji dołowej woda chłodnicza (nagrzana do około 17 stopni C) wracała na powierzchnię i trafiała do dwóch układów energetyczno-chłodniczych (każdy tworzą dwie chłodziarki absorpcyjne i jedna sprężarkowa). Tam była schładzana do temperatury 1,5-2 stopnie C i wracała do systemu klimatyzacji. Aby jednak wodę schłodzić, trzeba było najpierw wytworzyć ciepło, a to wiąże się ze spalaniem metanu, co powoduje m.in. emisję dwutlenku węgla do atmosfery.
Free Cooling upraszcza proces schładzania wody, bo wykorzystuje do tego powietrze atmosferyczne. Ta instalacja działa jednak wówczas, gdy temperatura powietrza jest niższa niż temperatura wracającej na powierzchnię wody zużytej w klimatyzacji dołowej. Wykorzystywany będzie więc w okresie od późnej jesieni do końca zimy.
Jak działa taki system?
– Jeżeli temperatura powietrza spadnie poniżej 15 stopni C, automatycznie włącza się instalacja Free Cooling – wyjaśnia Jerzy Wija, inżynier-energetyk w Pniówku. – Powracająca z dołu woda rozdzielana jest przez odpowiedni stopień otwarcia zaworu regulacyjnego na strumień płynący bezpośrednio do bloków agregatów absorbcyjnych i na strumień płynący do układu Free Cooling. W tej instalacji jest ona chłodzona glikolem, który z kolei jest chłodzony powietrzem atmosferycznym w chłodnicach wentylatorowych.
Jeżeli temperatura powietrza spadnie do minus 1,5 stopnia C, wyłącza się automatycznie jeden z systemów skojarzonego układu energetyczno-chłodniczego. Chłodzenie wody przejmuje instalacja Free Cooling. Przy tak niskiej temperaturze wyłącza się również część wykorzystywanych w niej wentylatorów, a to oznacza mniejsze zużycie energii elektrycznej. Gdy temperatura powietrza rośnie, system skojarzonego układu energetyczno-chłodniczego włącza się ponownie.
W styczniu tego roku średnia moc chłodnicza Free Cooling wyniosła 1,6 MW.
– To spora oszczędność dla kopalni i dla SEJ-u, właściciela instalacji – ocenia inż. Wija. – Bo żeby tyle chłodu wytworzyć, trzeba najpierw wyprodukować o 20 procent więcej energii cieplnej. Ponieważ nie było to konieczne, SEJ wyemitował do atmosfery mniej dwutlenku węgla, a jak wiadomo, obowiązujące limity emisji tego gazu zostały zmniejszone. Dodatkowo spółka zarobiła, sprzedając ciepło, które nie musiało być wykorzystane do produkcji chłodu.
Instalacja Free Cooling działa automatycznie. Do jej obsługi nie trzeba było zatrudnić dodatkowych pracowników.