Klimat: Dosłownie w każdej szafie, która się otwiera, są dowody na zaniechania, niepodpisane dokumenty
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Według informacji służb prasowych Urzędu Marszałkowskiego Województwa zachodniopomorskiego, przy grupowym zakupie prądu udało się wynegocjować cenę 260,29 zł za MWh, czyli niższą niż w 2011 r.
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Opóźnienia we wdrażaniu dziesiątków aktów prawnych, umowy bez zapewnionych budżetów na ich realizację - to pierwsze ustalenia audytu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, jakie wskazała wiceszefowa resortu Urszula Zielińska w środowej rozmowie w Studiu PAP.
- Znaleźliśmy mnóstwo niewdrożonych aktów prawnych. To jest ponad 40 stron różnych zaległości, niewdrożonych dyrektyw. To są wydatki akonto budżetów, których nie było - powiedziała w środę wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska i dodała: - Na przykład stwierdziliśmy problem z wypłatą pieniędzy na wymianę pieców. Okazuje się, że od kilku miesięcy była minister Moskwa pozwalała na zawieranie umów, nie mając zapewnionego budżetu. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska zastanawia się skąd ma wziąć na to pieniądze - wskazała wiceminister.
Jak stwierdziła Zielińska, dosłownie w każdej szafie, która się otwiera, są dowody na zaniechania, niepodpisane dokumenty.
- Siedzimy w resorcie do północy zawierając niezbędne umowy - stwierdziła. Wiceszefowa MKiŚ podkreśliła, że takie działania są niezbędne, by uniknąć kar finansowych Komisji Europejskiej.
Zadeklarowała, że będzie też przekonywać premiera Donalda Tuska do utrzymania stanowiska pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.
- Sieci przesyłowe to kluczowy element bezpieczeństwa energetycznego. Potrzebna jest osoba, która zajmie się tym obszarem - oceniła Zielińska.
We wtorek premier Donald Tusk poinformował, że decyzja o tym, czy stanowisko pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej będzie utrzymane, powinna zapaść w przyszłym tygodniu.