Koszyki podawane przez sieci handlowe nie są już wiarygodnym źródłem informacji o cenach

fot: Maciej Dorosiński

Każdy konsument ma prawo do pełnej, rzetelnej informacji o cenie produktu czy warunkach promocji

fot: Maciej Dorosiński

Koszyki porównawcze podawane przez sieci handlowe przestały być dla konsumentów wiarygodnym źródłem informacji o poziomie cen - uważają eksperci Grupy Blix i ABR SESTA. Według nich “wojna na koszyki“ sprawiła, że klienci nie wierzą już nikomu.

Z badań prowadzonych przez ABR SESTA, obejmujących okres czternastu miesięcy (od stycznia 2024 r. do lutego 2025 r.) wynika, że w dziesięciu miesiącach taniej było w Biedronce, a w czterech - w Lidlu. W tym okresie koszyk 38 produktów średnio kosztował w Biedronce - 262,72 zł, a w Lidlu - 277,71 zł.

W ocenie Piotra Bieli z Grupy Blix koszyki porównawcze podawane przez sieci handlowe przestały być dla konsumentów wiarygodnym źródłem informacji o poziomie cen, co jest efektem nadmiernego wykorzystywania tego tematu w reklamach porównawczych przez dwie konkurujące ze sobą sieci dyskontów.

- Dopóki koszyki publikowane w mediach przez niezależne agencje były próbą obiektywnego przekazywania informacji o poziomie cen i pojawiały się kilka razy do roku (np. koszyk wielkanocny, koszyk bożonarodzeniowy) klienci traktowali to jako rzetelną, niezależną opinię. Jednak wojna na koszyki, podczas której sieć A podawała, że jest tańsza od sieci B, a potem w ripoście sieć B udowadniała, że to ona jest tańsza, sprawiły, że klienci nie wierzą już nikomu - wskazał ekspert.

Biela zauważył, że z formalnego punktu widzenia sieci podawały prawdziwe informacje. Odpowiednio bowiem asekurowały się regulaminem porównania oraz podpierały badaniami.

- Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Aby zobiektywizować porównanie należy się przyjrzeć, jakie produkty były porównane, czy porównywano wyłącznie ceny regularne czy również promocyjne, czy brano pod uwagę wielosztuki (z przeliczeniem ceny na sztukę), czy w przypadku braku produktu weryfikowano cenę zamiennika - wskazał.

Ważnym czynnikiem - w ocenie eksperta - jest również dobór miejsca weryfikacji cen. Dlatego konieczne jest sprawdzenie, czy w wybranych sklepach celowo nie obniżono cen na potrzeby spisu.

- To wszystko może całkowicie odwrócić wyniki i jeżeli ktoś chce, by tani sklep wypadł drogo lub odwrotnie, wystarczy obrać odpowiednie zasady i można otrzymać w ten sposób pożądany rezultat - zaznaczył Biela.

Obiektywna analiza porównawcza poziomów cenowych powinna - jak dodał - polegać na porównaniu regularnych cen całości wspólnej gamy artykułów dostępnych w sklepach wraz z odpowiednikami w marce własnej, a następnie tzw. zważeniu różnic cenowych w przypadku poszczególnych produktów z uwzględnieniem wielkości sprzedaży w analizowanym okresie.

- Dodatkowo można zrobić drugie porównanie uwzględniające ceny promocyjne obu sieci. Dopiero takie porównanie może dać obiektywny obraz poziomu cen. Porównanie koszyków składających się z kilkunastu lub kilkudziesięciu produktów nie daje rzetelnego obrazu - podkreślił Biela.

Według danych ABR SESTA w lutym br. koszyk analizowanych 38 produktów kosztował w Biedronce 294,46 zł. To o 30,3 proc. więcej niż styczniu 2024 roku, kiedy jego cena wyniosła 225,92 zł. W przypadku Lidla - w tym samym okresie ceny wzrosły o 37,5 proc. - z 223,63 zł w styczniu 2024 r. do 307,38 zł w lutym 2025 r.

- Na wzrosty cen wpływają rosnące koszty, np. nawozów, pasz, energii, a także transportu, zwłaszcza że spora część asortymentu FMCG nie pochodzi z Polski. W przypadku warzyw i owoców wpływ mają dodatkowo zmiany klimatu i warunki pogodowe na całym świecie, bowiem część asortymentu, głównie poza sezonem jest importowana. Do tego oczywiście należy dodać sytuację międzynarodową i wojnę w Ukrainie. Pamiętajmy też o powrocie do 5 proc. VAT na żywność w kwietniu 2024 roku - zauważył Bartłomiej Niedbał z ABR SESTA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Hossa na warszawskim parkiecie przyciąga inwestorów

Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja zainteresowaniu inwestowaniem, co widać w rosnącej liczbie rachunków maklerskich - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Zdaniem ekspertów Osobiste Konta Inwestycyjne, które zaczną działać od 1 stycznia 2027 r., pojawią się w korzystnym dla rynku momencie.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

Mniej L4, ale dłuższa absencja. ZUS podsumowuje pierwsze półrocze 2026 roku

W pierwszym półroczu 2026 roku Polacy rzadziej sięgali po zwolnienia lekarskie, ale gdy już na nie przechodzili, to na dłużej. ZUS zarejestrował 14,1 mln e‑ZLA (spadek o 2,7% rok do roku), które przełożyły się na 147,7 mln dni absencji (spadek o 0,3% r/r).