KHW: Upadłość nam nie grozi

Siedziba KHW TON02

fot: Jarosław Tondos

Zarówno prezes KHW, jak i wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska, podkreślają, że problemy z płynnością finansową mają również inne spółki węglowe

fot: Jarosław Tondos

Katowickiemu Holdingowi Węglowemu nie grozi upadłość - zapewniają prezes spółki oraz odpowiedzialna za górnictwo wiceminister gospodarki. Kondycję spółki w tym roku określają jako lepszą niż w ubiegłym.

O tym, że Katowicki Holding Węglowy może być zagrożony bankructwem napisała we wtorek \"Rzeczpospolita\". Według dziennika, złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości KHW rozważa jeden z banków, z którym firma negocjuje obniżenie kosztów umów opcyjnych zawartych na niekorzystnych warunkach.

Prezes KHW Stanisław Gajos uznał artykuł za \"ohydną prowokację\", mającą na celu zaszkodzenie wizerunkowi spółki w przededniu planowanej przez nią emisji obligacji węglowych. - Nie ma żadnych przesłanek do takich obaw - powiedział we wtorek Gajos. Przypomniał, że zarówno sprawozdanie firmy, bilans skonsolidowany, jak i raport audytora, nie wskazywały takiego zagrożenia. W wydanym oświadczeniu wskazał, że informacja o domniemanych zamiarach banku jest \"próbą osłabienia pozycji negocjacyjnej KHW w sporze o rozliczenie opcji walutowych\".

- Wszystkie spółki węglowe mają ten sam problem w różnej skali i holding nie jest tu wyjątkiem. To efekt potężnego wysiłku inwestycyjnego w 2008 r. i zderzenie się z faktem, że po 3 miesiącach, kiedy brakowało węgla, w kwietniu okazało się, że nasi partnerzy z powodu sytuacji gospodarczej redukują zamówienia. Musimy jakoś ten trudny okres przeżyć, ale to oznacza brak konkretnych przychodów, które były planowane do obsługi tych inwestycji - powiedział Gajos.

Jak poinformował, zobowiązania spółki wynoszą obecnie 609 mln zł, w maju było to 638 mln zł. - Generalnie ze zobowiązaniami schodzimy, choć wolno. Z poszczególnymi partnerami mamy podpisane porozumienia, dogadujemy się, jak z tej przejściowej trudnej sytuacji wyjść i to funkcjonuje. Nie dzieje się nic nadzwyczajnego, co by zasługiwało na taki alarmistyczny ton - zaznaczył.

Zarówno prezes Gajos, jak i wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska, podkreślają, że problemy z płynnością finansową mają również inne spółki węglowe. - Nie ma co ukrywać, tak jest od lat, natomiast aktualnie to zadłużenie powoli, bo powoli, ale się zmniejsza - powiedziała wiceminister.

- Kondycja ekonomiczno-finansowa holdingu w tym roku jest zdecydowanie lepsza niż w ubiegłym, a takie artykuły się nie ukazywały. Na pewno nie pomagają one holdingowi w momencie, kiedy przygotowuje się do emisji obligacji węglowych - zaznaczyła.

Pierwsze umowy na objęcie obligacji węglowych KHW mają być zawarte w najbliższych dniach. Spółka planuje wyemitować obligacje na łączną sumę 900 mln zł, program jest pomyślany na 3 do 5 lat. - Będziemy elastyczni. Analizujemy, czy będziemy absorbować od razu cały program, czy podzielimy na serie i będziemy go realizować pewnymi etapami, w miarę jak będzie się kształtował rynek zbytu - mówił prezes Gajos.

Zapewnił, że dla kontrahentów płatność węglem to bardzo bezpieczne rozwiązanie. - Nasza sytuacja finansowa nie będzie w żaden sposób wpływała na realizację zobowiązań wynikających z obligacji. 93 proc. produkcji będziemy sprzedawać gotówkowo, a tylko 7 proc. będzie obsługiwało obligacje. Choćby więc, nie wiem jakie nastąpiło załamanie wydobycia, to tyle węgla będzie - zaznaczył. Pozyskane z emisji obligacji pieniądze mają być przeznaczone na inwestycje związane z wydobyciem. - Naszym zdaniem oraz w opinii doradców standing finansowy KHW SA jest na tyle dobry, że umożliwi zakończenie oferty z sukcesem - podkreślił Stanisław Gajos.

Po pięciu miesiącach tego roku, wobec sytuacji sprzed roku, sprzedaż węgla była mniejsza o 6,6 mln ton, a wydobycie o blisko 2,4 mln ton. Nakłady inwestycyjne w branży ograniczono o 200 mln zł.
Po kwietniu branża węglowa wciąż miała zysk, choć znacznie mniejszy niż przed rokiem. Wynosił on 38,4 mln zł wobec 289,3 mln zł po czterech miesiącach 2008 r. W końcu kwietnia na zwałach było ponad 4,7 mln ton niesprzedanego węgla, o ponad 3 mln więcej niż na początku roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

Jakie wyciągnięto wnioski po tragedii w KWK Nowy Wirek?

Górnictwo węgla kamiennego notuje mniejsze straty. Co odpowiedział Markowski Kempskiemu? Jak przebiega likwidacja ruchu Poręba? I jakie wyciągnięto wnioski po tragedii w KWK Nowy Wirek? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 24 października 1996 roku.