KHW SA: Przez historię ku nowym wyzwaniom
Nową salę koncertową katowickiej uczelni artystycznej wypełnili z tej okazji słuchacze w górniczych na ogół mundurach. Obok byłych i obecnych menedżerów spółki, dyrektorów jej kopalń, liderów związkowych i pracowników holdingu w uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz reprezentanci wyższych uczelni, instytutów naukowych oraz firm na co dzień współpracujących z KHW.
W poprzedzającym koncert wystąpieniu prezes zarządu KHW, Stanisław Gajos dziękował wszystkim tym, którzy w przeszłości i dziś zaangażowali swoje zdolności, wiedzę i pracę w tworzenie firmy oraz budowanie jej pomyślności. Prezes podkreślał zarazem, że zaduma nad przeszłością ma sens wówczas, kiedy z historii wyciąga się wnioski na przyszłość.
- Musimy posiąść nowe umiejętności, z wyobraźnią i rozumnie reagować na nowe wyzwania, przed którymi stoi polskie górnictwo, w tym i holding. Musimy wykorzystać szanse, jakie niesie zmieniająca się rzeczywistość. Dziś firma ma stabilną, znaczącą pozycję na rynku producentów węgla energetycznego. Obecnie, jako jedna z pierwszych firm górniczych, realizuje proces upublicznienia części akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych. Robimy to po to, by poprzez znaczące inwestycje zapewnić stabilne miejsca pracy, by odgrywać coraz aktywniejszą rolę w gospodarce naszego kraju i regionu. Jestem głęboko przekonany, że perspektywy rozwoju KHW opierają się na solidnych podstawach, budowanych przez kolejne zmiany i pokolenia górniczej, holdingowej społeczności - mówił Gajos.
Jesteście liderami
- Stanowicie środowisko liderów w tym przemyśle. Dziękuję kadrze i pracownikom spółki, wszystkim tym, którzy przyczynili się do jej sukcesów. Chcę wam pogratulować zdrowej, dobrze funkcjonującej firmy - w elektronicznym przekazie zwracał się do uczestników uroczystości Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki.
Po wysłuchaniu tych gratulacji przewodniczący Rady Nadzorczej KHW SA, prof. Zdzisław Kłeczek zakomunikował sali, że kilka godzin wcześniej minister gospodarki, spełniający rolę Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy spółki, przyjął sprawozdanie finansowe z działalności firmy w 2007 r. i udzielił skwitowania jej zarządowi i radzie nadzorczej.
Gratulacje sukcesów i życzenia dalszego rozwoju firmy wracały w kolejnych wystąpieniach m. in. głównego inspektora pracy, Barbary Borys-Szopy, wicewojewody śląskiego, Adama Matusiewicza oraz prezydenta Katowic, Piotra Uszoka. Ten ostatni podkreślał, że górnicza firma i Ratusz przeszły w ostatnich 15 latach „lekcję wzajemnego zrozumienia” oraz wspólnie, w oparciu o uzyskiwany w trudnych negocjacjach kompromis, stworzyły „standard przyjaznego współistnienia”.
Wszyscy się uczyliśmy
Retrospektywne spojrzenie na powstanie holdingu - i towarzyszącą mu wtedy dramaturgię - przedstawił akuszer i pierwszy prezes spółki, Tadeusz Demel.
- Struktura holdingowa łączyła duży zakres samodzielności i odpowiedzialności. Każda z kopalń była rozliczana z wyniku finansowego. Przechodzenie z gospodarki nakazowo-rozdzielczej na model rynkowy było niesłychanie trudne. Wszyscy uczyliśmy się wtedy nowego. Z powodzeniem. Już w 1993 roku holding wybił się na dodatni wynik. To był ewenement na miarę nie tylko polskiego górnictwa. Zwykło się mawiać, że górnictwo jest sztuką. Tam zaś, gdzie jest sztuka - muszą być artyści. Holding miał szczęście do mistrzów - w emocjonalnej retrospekcji wspominał Demel.
W dalszym ciągu uroczystości pamiątkowymi albumami i płaskorzeźbami w węglu zostali obdarowani wszyscy byli prezesi spółki, przewodniczący kolejnych rad nadzorczych oraz ci z pracowników firmy, którzy w szczególny sposób przyczynili się do jej sukcesów.
„Kalinka” i „Karolinka”
Później już sceną sali koncertowej AM zawładnęli artyści. Popłynęła z niej muzyka w urozmaiconej stylistyce i klimatach w międzynarodowym wykonaniu. Uczestnicy koncertu wysłuchali więc m. in. „Kalinkę” w brawurowej interpretacji Chóru Akademickiego moskiewskiego Uniwersytetu im. Dmitrija Mendelejewa, kierowanego przez Borysa Tarakanowa. Partię solową zaśpiewała Irina Sakne. Słuchacze szczególnie gorąco zareagowali na „Poszła Karolinka...”, zaśpiewaną po polsku przez moskiewskich chórzystów. Równie ciepło widownia przyjęła szlagier Elvisa Presley’a „Love Me Tender” w wykonaniu Jacka Laszczkowskiego. W klimaty pieśni japońskiej wprowadzała słuchaczy Chiharu Sato. Błyskotliwą konferansjerką i fortepianową wirtuozerią uraczył widownię Waldemar Malicki. Muzyczną oprawę koncertu dała Żeńska Orkiestra Salonowa kopalni „Staszic”. Zza dyrygenckiego pulpitu całością kierował Grzegorz Mierzwiński.