KGHM zatrudni więcej górników
Obecnie w trzech kopalniach koncernu, ZG Lubin, ZG Rudna i ZG Polkowice-Sieroszowice pracuje około 12 tys. pracowników dołowych. Między innymi w taki sposób zarząd Polskiej Miedzi chce rozwiązać problem skrócenia czasu pracy, który jest według niego jedną z głównych przyczyn przewidywanego w tym roku zmniejszenia wielkości produkcji miedzi elektrolitycznej do 512 tys. ton z 533 tys. ton w 2007 roku (o 3,9 proc.). Czas pracy w górnictwie został ograniczony w zeszłym roku przepisami prawa.
- Obecnie pracują cztery brygady, na cztery zmiany. Górnicy mogą jednak pracować tylko określoną ilość godzin w miesiącu. Powstał więc wstępnie pomysł, aby stworzyć piątą brygadę - mówi Monika Kowalska, rzecznik KGHM.
Zakładając, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie pracownika kopalni brutto wynosi około 7 tys. zł, to KGHM przeznaczy na wynagrodzenia dla nowych pracowników około 168 mln zł rocznie.
- Koszty te będą zrekompensowane poprzez zwiększenie wydobycia - mówi Kowalska.
Zatrudnienie nowych górników jest powiązane z planowaną konsolidacją kopalń, o której niedawno pisał \"Parkiet\". W KGHM została powołana osoba koordynująca cały projekt. Rzecznik Polskiej Miedzi potwierdza nasze wcześniejsze informacje, że łączenie kopalń ma ułatwić przenoszenie górników do innych oddziałów górniczych, zgodnie z planowanym wydobyciem.
Konsolidacja ma także polegać na redukcji kilkuset etatów na poziomie administracyjnym kopalń. Jednak, jak zapewnia rzecznik KGHM, pracownicy biurowi, których stanowiska będą likwidowane, otrzymają ofertę pracy w KGHM. Obecnie w administracji trzech zakładów górniczych pracuje łącznie 2,3 tys. osób.
Na razie trudno mówić o terminach realizacji projektu konsolidacji.
- Gdy zostanie dopracowany, przedstawimy go związkom zawodowym - mówi rzecznik. Przedstawiciele największych związków zawodowych sceptycznie odnoszą się do idei łączenia kopalń. Zaznaczają jednak, że nie znają szczegółów powstającego projektu.