KGHM ponownie przeanalizuje kongijski projekt

Nowy zarząd KGHM zlecił przeprowadzenie analiz, które mają odpowiedzieć na pytanie o sens inwestycji w Afryce. Wydawało się, że ostateczny krzyżyk na inwestycji w Afryce położył Krzysztof Skóra, poprzedni prezes KGHM - podał \"Puls Biznesu\".

Projekt, który niezbyt chlubnie zapisał się na kartach historii KGHM, jednak nie odszedł do lamusa. Lubińska firma nie tylko nadal prowa- dzi działalność gospodarczą w Afryce, ale jej zarząd zlecił powtórną ocenę projektu. Zespół ekspertów działający w KGHM przygotowuje analizę tej inwestycji. Na ostatnim posiedzeniu rady nadzorczej zarząd przedstawił członkom rady streszczenie tzw. sprawy Konga.

— Zarząd nie określił jednak zamiarów wobec tej inwestycji. Wiem, że firma nadal ponosi koszty, chociażby płaci za wynajem maszyn — mówi Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej KGHM i szef miedziowej Solidarności.

Krzysztof Skóra, który kierował firmą od lutego 2006 r. do stycznia 2008 r., na początku kadencji jasno określił plany wobec afrykańskiego projektu. Po analizach stwierdził, że koncern, pozostając w Kongu i próbując odzyskać zainwestowane pieniądze, musiałby wydać jeszcze około 23 mln USD. Do tej pory firma zostawiła tam 40 mln USD. Najwyraźniej Mirosław Krutin, który dziś kieruje KGHM, chce jeszcze raz upewnić się, czy rzeczywiście nie ma tam czego szukać.

— Analizujemy inwestycję w Kongu. Zarząd wkrótce poinformuje o tym, jaką podjął decyzję w sprawie dalszej przyszłości tego projektu — mówi krótko Monika Kowalska, dyrektor departamentu public relations w KGHM.

Związkowców bulwersuje wieść o ewentualnym powrocie do Konga.

— Zawsze byłem przeciwnikiem tej inwestycji. To kula u nogi. Powinna być już dawno zamknięta — dodaje Józef Czyczerski.

Sprawa zainteresowała też analityków. Robert Maj z KBC Securities poruszył temat na spotkaniu z inwestorami po ogłoszeniu wyników spółki z III kwartału.

— Zapytałem o przyszłość tego projektu, ale prezes Krutin nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, zasłaniając się tajemnicą biznesową. Analitycy i inwestorzy czekają więc na informacje. Rynek zareaguje alergicznie na wieść o powtórnej analizie tej inwestycji, ale spółka powinna jasno się określić. Wydaje się, że inwestycja nie broni się merytorycznie, a rachunek ekonomiczny przy obecnej sytuacji na rynku metali raczej nie byłby dodatni. Ponadto trzeba uwzględnić trudną i zmienną sytuację polityczną w Kongu — uważa Robert Maj, analityk KBC Securities.

Dla zarządu, którym kierowałem, jedynym dobrym wyjściem było zakończenie inwestycji w Kongu. Szukaliśmy różnych rozwiązań, ale analizy wykazywały, że aby odzyskać zainwestowane pieniądze, trzeba byłoby wyłożyć kolejne. Gigantyczne. Bez powodzenia próbowaliśmy sprzedać majątek spółki. Tuż przed moim odwołaniem udało nam się nawiązać współpracę z firmą działającą na rynku afrykańskim, która była chętna do wspólnego wydobycia ze złóż, do których mieliśmy prawo. Podpisaliśmy nawet list intencyjny. Należy jednak pamiętać, że wówczas były zupełnie inne warunki makroekonomiczne. Nie wiem, czy teraz takie rozwiązanie miałoby ekonomiczne uzasadnienie.

Sprawa kongijska sięga 1998 r. Firma, kierowana wówczas przez Stanisława Siewierskiego, w ten sposób miała zdywersyfikować źródła dostaw. Z dzisiejszej perspektywy inwestycja okazała się niewypałem.

KGHM został zaskoczony m.in. nie najlepszą jakością złoża oraz problemami z eksploatacją. Kiedy już znalazł odpowiednią technologię wydobycia, okazało się, że inwestycja nie będzie opłacalna. Ponadto Kongiem co rusz wstrząsają wojny domowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.