KGHM: Konkurs na prezesa
- Dla mnie ten konkurs to lipa, tworzenie pozorów i fikcji. PO chce mieć wpływy w Polskiej Miedzi i jak każda partia rządząca na pewno się ich nie wyrzeknie. Nie wiem, po co ten teatr - mówi Józef Czyczerski.
Największe jego zastrzeżenia budzi to, że z konkursu ma pochodzić nie tylko prezes, ale też pozostali członkowie zarządu. Jego zdaniem, szef firmy powinien mieć możliwość dobrania sobie współpracowników. Wskazywanie ich w konkursie może tylko zaszkodzić spółce. Ponadto, jego zdaniem, skarb państwa powinien mieć większy wpływ na obsadę władz spółki, skoro ma w niej największe udziały.
Związkowe zarzuty odpiera dolnośląski działacz PO.
- Różnica między skutecznym zarządzaniem a upolitycznianiem spółki jest jasna i widoczna. Skarb państwa nie jest własnością żadnej partii i mówienie o tym, że obsadzanie niezależnymi fachowcami jest utratą wpływu właściciela, to mylenie definicji skarbu państwa i partii politycznej - mówi Tomasz Misiak, senator PO.