KGHM Ecoren otwiera fabrykę renu metalicznego
fot: KGHM Ecoren
Ren metaliczny wymaga w produkcji aptekarskiej wręcz precyzji i czystości dorównującej zakładom wytwarzającym leki, podzespoły elektroniczne i mikroprocesory
fot: KGHM Ecoren
Po niecałych trzech latach od otwarcia Oddziału Hydrometalurgii w Głogowie KGHM Ecoren poszerza działalność związaną z produkcją renu – niezwykle cennego i poszukiwanego pierwiastka. Teraz spółka, oprócz krystalicznego nadrenianu amonu, może również sprzedawać ten metal w postaci finalnego produktu: okrągłych tabletek o zawartości 99,95 proc. czystego renu – poinformował nettg.pl serwis prasowy Ecorenu.
Surowiec wytwarzany jest w otwartej właśnie fabryce w Legnicy – jedynej tego typu w całej Europie. Ecoren jest bowiem jedynym producentem renu z własnych źródeł.
- Od listopada trwał rozruch technologiczny, a już na początku grudnia mogliśmy oglądać pierwsze próbne pelety, czyli drobne tabletki renu metalicznego. Planowane parametry renu metalicznego i stopień skomplikowania całego procesu, który wymagał też modyfikacji w trakcie rozruchu, sprawiły jednak, że na ostateczne otwarcie fabryki musieliśmy jeszcze chwilę poczekać – mówi Mariusz Bober, prezes KGHM Ecoren.
Ren metaliczny wymaga w produkcji aptekarskiej wręcz precyzji i czystości dorównującej zakładom wytwarzającym leki, podzespoły elektroniczne i mikroprocesory.
W pomieszczeniu produkcyjnym musi panować stała temperatura oraz sterylna atmosfera. Dlatego też nowy zakład Ecorenu wyposażony jest w specjalny clean room, trzy niezależne systemy wentylacji i wszelkie zabezpieczenia, które wymagane są w obiegu gazów przemysłowych. Linię obsługuje przeszkolona pięcioosobowa załoga, dla której standardy czystości, śluzy powietrzne, ochronne kombinezony i maseczki stały się częścią normalnego dnia pracy.
Proces produkcji renu metalicznego rozpoczyna się od rozdrobnienia nadrenianu amonu dostarczanego do Legnicy prosto z głogowskiego Oddziału Hydrometalurgii. Biały proszek jest przesiewany na wytrząsarce sitowej i mielony. Przygotowany w ten sposób surowiec przechodzi następnie proces redukcji wodorem w specjalnym piecu komorowym.
W dalszych etapach proszek renu metalicznego trafia do profesjonalnej tabletkarki, która formuje z niego tzw. pelety. Malutkie pastylki znowu wędrują do pieca, w którym są spiekane w wysokiej temperaturze w celu zwiększenia gęstości oraz wytrzymałości. Aby zachować wysoką jakość i sterylne warunki, peletki renowe pakowane są po 10 kg w pojemniki polipropylenowe wypełnione argonem. Tak przygotowany produkt jest gotowy do wysyłki do zagranicznych odbiorców renu.
Choć grafitowoszare pastylki renu metalicznego wyglądają niepozornie (mają powyżej 10 mm średnicy i 5 mm wysokości), zaskakują przy bliższym kontakcie. Niespodzianką jest przede wszystkim ciężar – taka drobna peletka waży blisko 5 gramów. Wszystko przez to, że ren ma jeden z największych ciężarów właściwych wśród pierwiastków.
Inne zaskoczenie dla osób niezwiązanych bliżej z branżą metali nieżelaznych wywołuje cena renowych pelet – każda z nich warta jest około 80 złotych. Ich wartość w dużej mierze zależy od sytuacji na rynku metali, ale także od pozycji polskiej waluty w stosunku do dolara, która jest ostatnio mocna.