Katowice: zawiadomienie do prokuratury ws. Kolei Śląskich

fot: Andrzej Bęben/ARC

Koleje Śląskie ostatnio nie mają dobrej passy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez poprzedni zarząd Kolei Śląskich przesłano do prokuratury - poinformował podczas wtorkowego briefingu w Katowicach marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła.

- Ponieważ uznaliśmy, że kłopoty finansowe, szczególnie te grudniowe były spowodowane niewłaściwym działaniem zarządu Kolei Śląskich i zaciąganiem przez niego zobowiązań finansowych, do których nie miał uprawnień - tak wytłumaczył decyzję o złożeniu zawiadomienia marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła.

Dodał: - Uważamy, że (członkowie zarządu - PAP) przekroczyli swoje upoważnienia w obszarze finansowym; w związku z tym uznaliśmy, że ma to znamiona działania na szkodę spółki (...); w poniedziałek złożyliśmy w imieniu zarządu województwa śląskiego zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, działania na szkodę spółki przez poprzedni zarząd Kolei Śląskich - powiedział marszałek Sekuła.

Marszałek poinformował też, że Koleje Śląskie mają "kłopoty płynnościowe". - Podjęliśmy decyzję, żeby wystąpić do sejmiku województwa śląskiego z prośbą o zgodę na udzielenie pożyczki płynnościowej krótkoterminowej dla Kolei Śląskich z budżetu województwa śląskiego w wysokości ok. 6 mln zł. Mamy nadzieję, że te kroki doprowadzą również do opanowania kłopotów finansowych spółki - tłumaczył marszałek.

Zaznaczył, że zwrócono się także do spółki Koleje Śląskie o opracowanie "w bardzo krótkim terminie szybkiego programu naprawczego".

Problemy z przewozami w regionie rozpoczęły się 9 grudnia, kiedy całość przewozów przejęła spółka Koleje Śląskie. Z powodu kłopotów z taborem, awarii oraz błędów organizacyjnych firma nie poradziła sobie z pełną realizacją rozkładu jazdy. Początkowo spółka odwoływała ponad 90 kursów pociągów dziennie - wysyłając zamiast nich autobusy.

W efekcie grudniowego chaosu na kolei stanowisko stracił m.in. prezes Kolei Śląskich, kiedy wyszło na jaw, że zataił fakt trwania wytoczonego mu procesu dotyczącego działania na szkodę spółki z większościowym udziałem Skarbu Państwa, którą kierował ponad 10 lat temu.

W związku z sytuacją na kolei do dymisji podał się marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz (PO). Matusiewicz mówił wówczas, że czuje się przez byłego prezesa "oszukany i okłamany".

Sytuację na kolei udało się opanować pod koniec ubiegłego roku. Pierwszym dniem roboczym, w którym Koleje Śląskie przywróciły kursowanie pociągów na wszystkich możliwych trasach, był 31 grudnia. Obecnie zastępcza komunikacja autobusowa działa tylko częściowo na zaplanowanej do remontu linii Lubliniec-Częstochowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.