Katowice: samorząd wyda miliony na poprawę jakości powietrza

fot: Andrzej Bęben/ARC

W minionych latach do sieci udało się podłączyć m.in. domy w zabytkowej dzielnicy Nikiszowiec, która obecnie w dużej części korzysta z ciepła systemowego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 2018 r. przez 10 lat samorząd Katowic chce przeznaczać 10 mln zł rocznie na działania służące poprawie jakości powietrza, m.in. wymianę nieekologicznych źródeł ciepła. Miasto chce też wspierać przyłączanie budynków do sieci ciepłowniczej - pilotaż zaplanowano w dzielnicy Ligota.

- Wspólnie z firmą Tauron przygotowujemy projekt mający na celu przyłączenie do sieci ciepłowniczej nieruchomości wielomieszkaniowych będących własnością miasta w dzielnicy Ligota (). Chcemy, by w starej części Ligoty, gdzie domy są dziś opalane węglem, wprowadzić ciepło systemowe - zadeklarował we wtorek (21 marca) prezydent Katowic Marcin Krupa.

Dodał, że przedsięwzięcie będzie realizowane w kilku etapach - najpierw, pilotażowo, do sieci ma być przyłączona część starego osiedla przy dworcu kolejowym w Ligocie, przy ul. Panewnickiej. Później projekt ma być kontynuowany; samorząd liczy m.in. na wsparcie finansowe Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Rozwój sieci ciepłowniczych ma być jednym ze sposobów na likwidację tzw. niskiej emisji, czyli zanieczyszczeń z lokalnych palenisk, które w dużej mierze odpowiadają za powstawanie dokuczliwego smogu. Krupa przypomniał, że w minionych latach do sieci udało się podłączyć m.in. domy w zabytkowej dzielnicy Nikiszowiec, która obecnie w dużej części korzysta z ciepła systemowego.

Prezydent Katowic poinformował, że w ciągu ostatnich trzech lat samorząd Katowic dofinansował wymianę ok. 1,6 tys. nieekologicznych źródeł ciepła: w 2015 r. w mieście wymieniono ponad 300 przestarzałych palenisk, w ubiegłym roku ponad 500, a w tym roku będzie to w sumie ok. 800 starych kotłów, kosztem ponad 11 mln zł.

- Od roku 2018 wchodzimy w kolejną fazę działań proekologicznych, wprowadzając projekt pod nazwą 10 x 10, czyli 10 mln zł przez 10 lat, rozdysponowane na działania na rzecz czystego powietrza - przypomniał Krupa, wśród działań na rzecz czystości powietrza, wymieniając też m.in. rozbudowę sieci tramwajowej oraz wymianę taboru autobusowego, w tym zakup elektrycznych autobusów.

Zgodnie z założeniami katowickiego Programu Ograniczenia Niskiej Emisji w latach 2018-2028, co roku po 5 mln zł ma być przeznaczanych w Katowicach na dotacje do zmiany ogrzewania dla mieszkańców i innych podmiotów (średnio ok. 610 wniosków rocznie), a kolejne 5 mln zł - na likwidację niskiej emisji w zasobach mieszkaniowych gminy.

Zdaniem lokalnych władz, jakość powietrza w Katowicach poprawia się. Według pomiarów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, w Katowicach w 2015 r. po raz pierwszy od lat w mieście udało się zejść poniżej średniorocznej normy stężenia pyłu PM 10 - określonej na poziomie 40 mikrogramów na metr sześc.; w ubiegłym roku wskaźnik ten - w ujęciu średniorocznym - wyniósł 36 mikrogramów na m sześc., podczas gdy w 2010 r. były to 52 mg/m sześc. "Idziemy w dobrą stronę, ale przed nami jeszcze dużo ciężkiej pracy" - podsumował Krupa.

Prezydent Katowic zaznaczył, że samorządowcy nie są przeciwnikami używania paliw stałych, chodzi jednak - jak mówił - o "spalanie odpowiedniej jakości paliw w odpowiednim piecu". Władze Katowic popierają projekt uchwały antysmogowej, którą na początku kwietnia ma przyjąć Sejmik Woj. Śląskiego.

Samorząd Katowic włączył się w zainaugurowaną we wtorek na katowickim rynku akcję edukacyjną grupy energetycznej Tauron, pt. "Oddychaj powietrzem", promującą działania na rzecz poprawy jakości powietrza. Jednym z jej założeń jest wsparcie rozwoju sieci ciepłowniczych - grupa Tauron zamierza przeznaczyć na ten cel w kolejnych latach 250 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.