Katowice: odbudują linię kolejową, poprowadzi do lotniska

fot: Maciej Dorosiński

Postulowane w regionie od lat połączenie kolejowe do lotniska Katowice przygotowywane jest zgodnie z kolejną już koncepcją

fot: Maciej Dorosiński

Spółka PKP PLK podpisała umowę na zaprojektowanie odbudowy linii kolejowej nr 182 z Tarnowskich Gór do Zawiercia. Linia ta powinna w 2022 r. skomunikować port lotniczy Katowice w Pyrzowicach z siecią kolejową i głównymi miastami regionu.

O podpisaniu wartej ponad 15 mln zł netto umowy zarządza kolejowej infrastruktury poinformował w piątkowym, 16 marca, komunikacie. To kolejny etap działań spółki PKP Polskie Linie Kolejowe zmierzających do odbudowy linii nr 182. Da ona postulowane od lat kolejowe połączenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) z Katowice Airport.

Zgodnie ze specyfikacją przetargową, cały okres obowiązywania zamówienia - obejmującego zaprojektowanie odbudowy linii i późniejsze pełnienie nadzoru autorskiego - to 1575 dni. PLK założyły, że wybrany wykonawca dostarczy m.in. specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robót budowlanych w 328 dni od dnia podpisania umowy oraz będzie pełnił nadzór autorski przez 26 miesięcy od dnia podpisania umowy na roboty budowlane.

PLK przewidziały przy tym rozpoczęcie robót budowlanych w IV kw. 2019 r., a ich zakończenie - w II kw. 2022 r.

W przetargu na projekt i nadzór autorski tego przedsięwzięcia oferty złożyło pięć podmiotów. Oferty zostały otwarte w sierpniu ub. roku. W grudniu ub. roku PLK za najkorzystniejszą uznały ofertę spółki Egis Poland, opiewającą na 15,2 mln zł netto (18,7 mln zł brutto); w tym samym miesiącu Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach wydała decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji.

Nieeksploatowana obecnie, w większości jednotorowa linia nr 182 o długości ok. 45 km, łączy Tarnowskie Góry z Zawierciem, przechodząc przez bezpośrednie okolice katowickiego lotniska. Oprócz kompletnej odbudowy planowana jest jej elektryfikacja. Przedsięwzięcie ma zostać wykonane przy wsparciu środków UE.

Jak przypomniały w piątek PLK, dojazd do portu lotniczego będzie możliwy zarówno od strony Tarnowskich Gór, jak i Zawiercia. Orientacyjny czas przejazdu na lotnisko z Tarnowskich Gór wyniesie ok. 17 minut, natomiast z Zawiercia ok. 23 minuty. Linia będzie też ważną trasą obsługującą bocznicę towarową katowickiego lotniska.

Obecne zamówienie dokumentacji opiera się na dokumentacji przedprojektowej, która została przygotowana w poprzednich dwóch latach. Zgodnie z jej założeniami odbudowa linii ma zapewniać m.in. prędkość maksymalną 140 km/h dla pociągów pasażerskich oraz 80 km/h dla towarowych.

Projekt uwzględni m.in. budowę nowych przystanków osobowych: Miasteczko Śląskie Centrum, Mierzęcice Łubne, Zawiercie Kądzielów oraz stacji przy lotnisku, a także rezerwę terenu pod dwa nowe przystanki osobowe na terenie gmin Miasteczko Śląskie i Poręba. Powstaną dwa nowe wiadukty kolejowe nad autostradą A1 i drogą wojewódzką nr 913 (droga dojazdowa do lotniska).

Zamawiana dokumentacja ma zapewniać dwie opcje realizacji odbudowy linii nr 182 - w jednym zadaniu lub w trzech częściach, z których pierwsza umożliwiłaby dojazd do lotniska Katowice od strony Tarnowskich Gór.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?

Apelują w sprawie reformy PIP. „Osłabia pozycję polskich przedsiębiorstw”

Rada Przedsiębiorczości domaga się zmiany przepisów, które przyznały większe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).