Katowice: nowa instalacja zmienia śmieci w paliwo

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Katowicach uruchomiło instalację służącą do przygotowania odpadów do biologicznego przetwarzania oraz do produkcji paliwa alternatywnego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kosztem blisko 25 mln zł Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Katowicach uruchomiło instalację służącą do przygotowania odpadów do biologicznego przetwarzania oraz do produkcji paliwa alternatywnego, przeznaczonego dla cementowni i elektrociepłowni.

W ciągu minionych ośmiu lat w Zakładzie Odzysku i Unieszkodliwiania Odpadów, gdzie trafiają śmieci wytwarzane przez ok. 300 tys. mieszkańców Katowic, zainwestowano w sumie ponad 120 mln zł, głównie dzięki środkom unijnym oraz preferencyjnym pożyczkom z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach. Zbudowano m.in. nową sortownię śmieci, kwaterę składowiska, instalację do stabilizacji odpadów biodegradowalnych i kompostowania odpadów zielonych oraz punkt demontażu odpadów wielkogabarytowych wraz z magazynem.

Najnowszą inwestycją, oddaną do użytku z początkiem nowego roku, jest mechaniczna instalacja do przygotowania odpadów do biologicznego przetwarzania i produkcji paliwa alternatywnego. Przygotowania do tego przedsięwzięcia rozpoczęły się w połowie 2014 r., a prace budowlane trwały ponad rok. Trzy czwarte kosztów inwestycji pokryła preferencyjna pożyczka z WFOŚiGW. Przy pracy na dwie zmiany instalacja może przetworzyć ok. 100 tys. ton śmieci rocznie. W efekcie znacząco zmniejszy się ilość odpadów trafiających na składowisko.

Na instalację składają się urządzenia do mechanicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych, odpadów wielkogabarytowych i przemysłowych oraz maszyny do produkcji paliwa alternatywnego. W skład linii wchodzą m.in. suwnica z chwytakiem, wibracyjny podajnik dozujący, rozdrabniacze, separatory metali żelaznych i nieżelaznych oraz separator powietrzny, sito kaskadowe i system przenośników.

Zmieszane odpady komunalne przywożone są do hali przyjęć i zrzucane do olbrzymich bunkrów o pojemności ok. tysiąca metrów sześciennych. Następnie trafiają na przenośniki, którymi transportowane są do hali mechanicznego przetwarzania. Tam są rozdrabniane i oddzielane od metali. Reszta materiału trafia do instalacji biologicznego przetwarzania, gdzie przez 4 tygodnie trwa tzw. stabilizacja w bioreaktorach, a kolejne 6-8 tygodni - na pryzmach. Tak przetworzone, najbardziej rozdrobnione odpady nadają się do rekultywacji składowiskach. Te mniej rozdrobnione trafiają do separatora powietrznego, gdzie oddziela się elementy wysokokaloryczne, służące później do produkcji paliwa (tzw. RDF), mogącego zastąpić węgiel w cementowniach i elektrociepłowniach.

Instalacja do mechanicznego przetwarzania odpadów jest częścią instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania, posiadającej status Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) dla zmieszanych odpadów komunalnych. Instalacja ta została ujęta w Wojewódzkim Planie Gospodarki Odpadami dla woj. śląskiego jako jeden z ważniejszych elementów systemu przetwarzania odpadów dla ok. 300-tysięcznej stolicy Górnego Śląska. Inwestor przedsięwzięcia - Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej - jest spółką należącą w całości do samorządu Katowic.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.