Stefan Bratkowski: Jurek nie musiał zdobywać ludzi, lgnęli do niego sami
- Ciągnęli też doń wszyscy z jakimiś tragediami – nigdy nie zapomnę obrazu Jurka przytulającego spłakaną Basię Sadowską po śmierci Grzesia Przemyka, jej syna, skatowanego na Jezuickiej... Nie mówiąc o „Solidarności” z Huty Warszawa i z Żoliborza - pisał Stefan Bratkowski we wspomnieniu o beatyfikowanym w niedzielę 6 czerwca 2010r. ks. Jerzym Popiełuszce.