fot: Jarosław Galusek
Wiele nowych zniczy zapłonie w tym roku pod kopalnią „Wujek-Śląsk” przy ul. Kalinowej w Kochłowicach
fot: Jarosław Galusek
Informacje o zatrważającym wzroście wypadkowości w polskim górnictwie w 2009 r. przynosi najnowszy raport Wyższego Urzędu Górniczego.
Ten wzrost, w porównaniu z rokiem poprzednim, nastąpił w każdej grupie wypadków. Szczególny skok miał miejsce w kopalniach węgla kamiennego. Na obrazie bezpieczeństwa pracy, ocenianego poprzez pryzmat wypadkowości, zaciążyła zwłaszcza wrześniowa katastrofa w Ruchu ,,Śląsk" kopalni ,,Wujek". Jest to szczególnie widoczne w grupie najtragiczniejszych zdarzeń, tj. wypadków śmiertelnych i ciężkich.
Ogółem w górnictwie doszło w 2009 r. do 3511 wypadków przy pracy, zatem o 173 (5,2 proc.) więcej niż rok wcześniej. Zginęło 38 górników, w tym w kopalniach węgla kamiennego 36. W samym ,,Wujku" - 20. Ciężko okaleczonych w pracy zostało w ub. r. 50 osób, w tym 44 w kopalniach węgla kamiennego. To przeszło dwukrotnie więcej, niż rok przedtem (22). W samym ,,Wujku" - 25. Z 0,24 w 2008 r. do 0,45 w ubiegłym wzrósł wskaźnik częstości wypadków śmiertelnych na 1 mln ton wydobytego węgla.
Tragedia w ,,Wujku" spowodowała, że w porównaniu z rokiem 2008 sześciokrotnie (z 4 do 24) wzrosła ilość wypadków śmiertelnych w Katowickim Holdingu Węglowym. Mniej takich dramatów było natomiast w kopalniach Kompanii Węglowej (spadek z 9 do 5) i Jastrzębskiej Spółki Węglowej (spadek z 10 do 6).
W grupie wypadków ciężkich w KHW nastąpił aż siedmiokrotny wzrost (z 4 do 28). Ale także w kopalniach Kompanii Węglowej doszło do więcej wypadków ciężkich (wzrost z 10 do 16). Jedynie w JSW SA, gdzie w 2009 r. zarejestrowano 1 ciężki wypadek, nastąpił pięciokrotny spadek. Raport WUG wskazuje na dwie główne przyczyny wypadków śmiertelnych i ciężkich w kopalniach węgla kamiennego w zeszłym roku: zapalenie i wybuch metanu oraz tąpnięcia.