JSW: mogą zatrzymać akcje, licząc na wzrost...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Związki domagają się wzrostu płac w tym roku o 7 proc., a także rewizji zasad zatrudniania nowych pracowników...

fot: Jarosław Galusek/ARC

W lipcu do obrotu mogą trafić akcje pracownicze, jakie dwa lata temu dostała załoga Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jej prezes Jarosław Zagórowski obawia się, że może to negatywnie wpłynąć na kurs, ale uważa, że wielu pracowników zatrzyma akcje, licząc na wzrost.

- Obawiam się pojawienia się dużej ilości akcji, ponieważ zwykle wpływa to negatywnie. Trzeba jednak brać pod uwagę opinie wielu analityków, którzy oceniają, że akcje JSW "już swoje wycierpiały". Można więc liczyć, że ci pracownicy, którzy jeszcze mają akcje, zaczekają z ich ewentualną sprzedażą na wzrost ich wartości - powiedział w środę (15 maja) dziennikarzom prezes.

JSW zadebiutowała na giełdzie w lipcu 2011 r. pracownicy otrzymali w sumie więcej niż ustawowo należne 15 proc. akcji, ponieważ dodatkową pulą przyznano tym, którzy pracowali w spółce, ale nie mieli uprawnień do jej akcji ze względów formalnych. Akcji pracowniczych nie można było sprzedać przez dwa lata. Ten okres mija w lipcu tego roku.

Zagórowski, pytany o to w kuluarach Europejskiego Kongresu Gospodarczego przypomniał, że część pracowników sprzedała już swoje prawa do akcji pośrednikom, którzy dokonywali ich skupu.

- Można spodziewać się, że do obrotu trafią akcje skupione przez tych pośredników; obecnie nie ma możliwości precyzyjnego oszacowania, jaka część walorów znalazła się w ich rękach. Natomiast pracownicy, którzy wciąż mają akcje, być może zaczekają na wzrost kursu, choć trzeba też pamiętać, że najczęściej o sprzedaży akcji decydują potrzeby domowych budżetów, a te rosną - skomentował prezes Zagórowski.

Poinformował, że wkrótce rozpoczną się rozmowy ze związkami zawodowymi JSW na temat wielkości tegorocznego bonusu dla załogi (ma być wypłacony w czerwcu), który ma zastąpić dotychczasowe nagrody z zysku spółki. W ubiegłym roku na nagrodę z zysku za 2011 r. przeznaczono w sumie 130 mln zł, co średnio oznaczało dodatkową pensję dla każdego pracownika. W tym roku - jak mówił wcześniej prezes - bonus ma być mniejszy.

Jarosław Zagórowski nie chciał mówić o możliwej wysokości bonusu, tłumacząc, że będzie to dopiero dyskutowane ze związkami zawodowymi. Przypomniał, że wysokość bonusu ma być powiązana z ubiegłorocznym wynikiem finansowym spółki, jej bieżącymi wynikami oraz efektywnością pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Leasing bez tajemnic – jak znaleźć najlepszą ofertę?

Wybór odpowiedniego sposobu finansowania pojazdu potrafi przyprawić o zawrót głowy, zwłaszcza gdy na rynku pojawia się mnóstwo pozornie atrakcyjnych propozycji. Samodzielne przeglądanie dziesiątek dokumentów i porównywanie warunków bywa niezwykle czasochłonne oraz skomplikowane. Warto dowiedzieć się, na jakie elementy zwrócić szczególną uwagę, aby podjąć w pełni świadomą i opłacalną decyzję.

Komunikacja Beskidzka otrzymała siedem z 15 autobusów na gaz CNG

Siedem z piętnastu 12-metrowych autobusów Man, napędzanych gazem ziemnym (CNG), dotarło do Komunikacji Beskidzkiej, przewoźnika należącego do Beskidzkiego Związku Powiatowo-Gminnego. Jego dyrektor Seweryn Kobiela przekazał, że pozostałe pojazdy dotrą na przełomie sierpnia i września.

Polska wytrzymała test związany z kryzysem na Bliskim Wschodzie

Polska gospodarka wykazała się odpornością na szok energetyczny wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie, co wykazała niedawna prognoza KE - zauważył Polski Instytut Ekonomiczny. Polska była jednym z trzech państw, którym Komisja nie obniżyła tegorocznej prognozy wzrostu gospodarczego.

Chiny podbijają polski rynek aut. Europejskie marki w odwrocie. A ty kupisz auto z Azji?

Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".