JSW: Górnicy przekazują osocze do produkcji leku

fot: Dawid Lach/JSW

Żeby zebrać 160 litrów osocze musi oddać łącznie 200 ozdrowieńców

fot: Dawid Lach/JSW

Wyprodukowania pierwszego polskiego leku na COVID–19 podjęła się spółka Biomed z Lublina. Do produkcji pierwszej partii leku trzeba zgromadzić 160 litrów osocza. Do tej pory górnicy oddali 30 litrów tego cennego surowca - poinformowali w komunikacie przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

– Pracujemy nad lekiem, który będzie wyprodukowany z osocza ozdrowieńców, czyli osób, które wyzdrowiały z infekcji koronawirusem. Wśród górników jest bardzo wielu, którzy przeszli infekcje i wyzdrowieli. Teraz są w stanie podzielić się pewnego rodzaju „darem”, czyli przeciwciałami, które znajdują się w ich osoczu.  Oddając swoje osocze mogą odegrać bardzo istotną rolę w ratowaniu zdrowia i życia ludzi. To ważne dla chorych, zwłaszcza, że ten wirus już z nami zostanie – tłumaczy Piotr Fic, członek zarządu ds. operacyjnych Biomed Lublin.

W oparciu o posiadaną technologię, przetwarzając pobrane osocze lubelski Biomed będzie w stanie wytworzyć lek, który w przyszłości pomoże w leczeniu chorych na COVID–19.

- Bez osocza ozdrowieńców lek nie powstanie. Jedynie ofiarność dawców pozwoli na jego wytworzenie. Postawa górników jest niezwykle budująca. Oddając osocze nie tylko mogą ratować życie i zdrowie ludzkie, ale przyczyniają się do uniezależnienia się Polski od dostaw leków z zagranicy. Ta patriotyczna postawa zasługuje na wielki szacunek - dodaje Piotr Fic.

Producent zapowiada, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a badania kliniczne potwierdzą skuteczność leku – może pojawić się on na rynku już w przyszłym roku. Wiele będzie jednak zależało od tempa procesu rejestracji w Urzędzie Rejestracji Leków.

– Osocze jest materiałem biologicznym, dlatego zwracamy szczególną uwagę na bezpieczeństwo ludzi, którzy przy nim pracują jak i pacjentów, którzy z niego korzystają. W procesie frakcjonowania pozbywamy się z osocza zbędnego materiału genetycznego, wirusy i bakterie są inaktywowane, a następnie z białek, jakie znajdują się w osoczu, musimy wyselekcjonować te właściwe, aby otrzymać jak najczystszy produkt – wyjaśnia Artur Bielawski, dyrektor ds. produkcji spółki Biomed Lublin. – Przeciwciała z osocza są głównym orężem do walki z koronawirusem. Dopiero po przeprowadzeniu złożonego procesu produkcyjnego wytworzymy gotowy produkt w ampułce, który będzie podany chorym. Musimy mieć stuprocentową pewność, że lek jest bezpieczny dla pacjentów i otoczenia – podkreśla Artur Bielawski.

Osocze do produkcji leku pochodzi głównie od górników z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Tego cennego surowca dostarczy Biomedowi Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa z Raciborza, które jako pierwsze w Polsce zdecydowało się na współpracę przy pozyskiwaniu osocza ozdrowieńców do produkcji leku.

– Cieszymy się, zarówno z tego, że nawiązaliśmy współpracę z Biomedem, jak i Jastrzębską Spółką Węglową i jej górnikami. To zwarta, odpowiedzialna grupa ludzi gotowych do pomocy. Nigdy nas nie zawiedli i aktywnie zareagowali na nasz apel. Sama wychowałam się na Śląsku, mój mąż jest górnikiem i wiem, że zawsze można na nich liczyć. Jeszcze raz apeluję do całego Śląska o oddawanie osocza, ale też krwi, która jest nam bardzo potrzebna – mówi Gizela Kowol, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu.

Do wyprodukowania pierwszej partii preparatu, który przejdzie testy kliniczne, trzeba zebrać 160 litrów osocza. To oznacza, że osocze musi oddać około 200 osób, które pokonały COVID–19.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.