Jerzy Markowski: Górnictwo duszone 23. podatkami
fot: Jarosław Galusek
- Pomysłodawcy takiego rozwiązania muszą wytłumaczyć, jakie pociągnie to za sobą skutki - uważa Jerzy Markowski
fot: Jarosław Galusek
Czwartkowa propozycja opodatkowania wyrobisk jest absolutnie zła. Żadne podziemne górnictwo na świecie nie ma takiego podatku. Nie rozumiem, dlaczego polskie górnictwo, które jest tak bardzo ważne dla bezpieczeństwa energetycznego, zostało obciążone kolejnym już 23. podatkiem!
Tak naprawdę, nikt nigdy nie ustanowił w żadnym akcie prawnym, co zalicza się do wyrobisk górniczych, które mają być opodatkowane. To powoduje, że powstaje bardzo wielka sfera domyślności i nieprecyzyjnych kryteriów. Będzie to duża stref uznaniowości, a skoro tak, to też nadużyć. Bo będzie się przecież można różnie dogadać, czy ta komora jest, czy też nie jest wyrobiskiem podziemnym, a ten chodnik zaliczyć, czy też może nie. Na skutek niedoskonałości prawa, ta sytuacja jest kryminogenna.
Proszę zwrócić uwagę, że zanosi się na kolejne obciążenie w postaci akcyzy. To wszystko razem skutkuje przeniesieniem kosztów produkcji węgla na odbiorcę. A już dziś przecież, polskie górnictwo traci konkurencyjność w porównaniu z tanim węglem zza granicy, który zalewa nasz kraj. Import 13 mln ton węgla nie jest wynikiem działalności górników, tylko państwa wobec rodzimego górnictwa.
Prawo geologiczne i górnicze na skutek kilkuset nowelizacji, których się doczekało, stało się wręcz instrukcją obsługi kopalni. Prawo musi się wznieść na pewien stopień ogólności, a resztę mają regulować odpowiednie rozporządzenia poszczególnych ministrów.
Prawo geologiczne i górnicze, którego historia sięga 1954 roku, ma szereg załączników. Stało się dokumentem zbyt szczegółowym, zbyt precyzyjnym, jak na takie prawo. A powinno tak naprawdę definiować trzy rzeczy: kto jest właścicielem zasobów naturalnych, kto nimi dysponuje oraz kto odpowiada i nadzoruje ich eksploatacje. A wszystkie inne przepisy szczegółowe, rozwiązania chociażby z tytułu opłat różnego rodzaju, mają być w innych dokumentach zapisane.
Ten zespół jest w niezręcznej sytuacji. Jest szarpany między lojalnością wobec środowiska samorządowego, a górniczego. Musi się wznieść ponad to i przede wszystkim wytłumaczyć, jaki będzie skutek zaduszenia górnictwa podatkami i nadmiernymi regulacjami prawnymi. W mojej ocenie, te rozwiązania nie pomaga górnictwu, a co za tym idzie też państwu.