Jan Wachowicz: Trzeba poszukiwać najlepszych metod redukcji CO2
fot: Kajetan Berezowski
- Na Śląsku istnieją możliwości podziemnego składowania dwutlenku węgla, choć nie na wielką skalę. Obecnie realizowany jest ogólnokrajowy projekt poszukiwania dogodnych do tego miejsc - powiedział w rozmowie z nettg.pl dr hab.inż. Jan Wachowicz
fot: Kajetan Berezowski
- Czy istnieją warunki do składowania dwutlenku węgla na Śląsku? Na jaką skalę będzie to możliwe i czy istnieją inne możliwości redukcji szkodliwej emisji. Te pytania podczas Polskiego Kongresu Górniczego portal nettg.pl zadał dr. hab. inż. Janowi Wachowiczowi.
- Na Śląsku istnieją możliwości podziemnego składowania dwutlenku węgla, choć nie na wielką skalę. Obecnie realizowany jest ogólnokrajowy projekt poszukiwania dogodnych do tego miejsc. To, które ostatecznie zostaną wybrane zależeć będzie od wielu różnych czynników, także ekonomicznych. Jest za to pewne, że nie da się zatłaczać CO2 do podziemnych wyrobisk kopalnianych, z których w przeszłości wybierano węgiel. Eksploatacja bowiem naruszyła górotwór w znacznym stopniu i nie jest on w pełni szczelny. Nie ma też mowy o wożeniu dwutlenku węgla cysternami do miejsca składowania, tak jak robią to Niemcy w Schwarzepumpe. W grę wchodzi raczej rurociąg. Trudno określić ramy czasowe, kiedy mogą ruszyć pierwsze instalacje CCS wraz z odprowadzaniem dwutlenku węgla. Mówi się natomiast, że w związku z zastosowaniem CCS energia zdrożeć może nawet o sto procent. Takie scenariusz trudno sobie wyobrazić, a jeszcze trudniej go zaakceptować. Odnoszę wrażenie, iż istnieją obecnie inne możliwości redukcji emisji CO2 do atmosfery. Dobre efekty da ograniczenie energochłonności niektórych gałęzi przemysłu - powiedział Wachowicz.
- W fazie badań jest też fotosynteza dwutlenku węgla. Na pewno należałoby wybrać najlepsze metody, uwzględniając rachunek ekonomiczny. Spójrzmy prawdzie w oczy: Chińczycy emitują nieporównywalnie więcej CO2 do atmosfery niż Polska. Dlaczego więc mielibyśmy obciążać naszą gospodarkę dodatkowymi kosztami? Przegramy w ten sposób z każdą konkurencją, ponieważ w ponad 90 proc. energii produkujemy z węgla - dodał.