Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (-2.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

281.20 PLN (+0.79%)

ORLEN S.A.

132.84 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.72 PLN (-0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.61 PLN (+1.05%)

Enea S.A.

24.82 PLN (+0.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.75 PLN (-2.96%)

Złoto

4 749.70 USD (+1.00%)

Srebro

75.01 USD (-0.69%)

Ropa naftowa

100.04 USD (-3.44%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.66 USD (+0.06%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (-2.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

281.20 PLN (+0.79%)

ORLEN S.A.

132.84 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.72 PLN (-0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.61 PLN (+1.05%)

Enea S.A.

24.82 PLN (+0.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.75 PLN (-2.96%)

Złoto

4 749.70 USD (+1.00%)

Srebro

75.01 USD (-0.69%)

Ropa naftowa

100.04 USD (-3.44%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.66 USD (+0.06%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jakie czynniki mogą zaważyć na cenach węgla w kolejnych miesiącach?

fot: Anna Zych

- Przy okazji wojny w Ukrainie okazało się, że wiele osób myli Donbas (Zagłębie Donieckie) z Kuzbasem (Zagłębie Kuźnieckie) - zwraca uwagę prof. Zbigniew Grudziński

fot: Anna Zych

Ceny węgla energetycznego – póki co – tegoroczne minimum osiągnęły w połowie lipca i od tego momentu idą w górę. O to, jakie czynniki mogą zaważyć na cenach węgla w kolejnych miesiącach, zapytaliśmy prof. Zbigniewa Grudzińskiego, kierownika Pracowni Ekonomiki i Badań Rynku Paliwowo-Energetycznego w Instytucie Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w Krakowie.

Jak na wstępie zaznacza prof. Grudziński, także w tym roku ceny węgla cechuje duża zmienność, choć nie tak duża, jak w 2022. Jeśli jeszcze na początku 2023 roku ceny w portach ARA (chodzi o Amsterdam, Rotterdam i Antwerpię, to najważniejszy europejski indeks cenowy dla węgla energetycznego) wynosiły 185 dolarów za tonę, to w ciągu kolejnych kilku miesięcy spadły prawie o połowę. Najniższe wartości zanotowano w połowie lipca – wtedy ceny ARA spadły poniżej 100 dolarów i wynosiły około 95 dolarów za tonę.

– Spadki w pierwszej połowie br. miały kilka przyczyn. Już w minionym roku zostały zgromadzone duże zapasy węgla, a zima okazała się ciepła. To sprawiło, że bardzo wyraźnie spadło zapotrzebowanie na węgiel. Na dodatek można było obserwować bardzo duży spadek cen gazu ziemnego, a jak wiadomo, ceny węgla energetycznego są ściśle powiązane z cenami tego surowca. W sierpniu minionego roku maksymalna cena gazu na giełdzie holenderskiej TTF sięgała nawet 350 dolarów za megawatogodzinę, a teraz w zależności od tego, czy są to kontrakty spotowe czy terminowe, waha się między 25-48 dolarami. Kolejnym czynnikiem, który miał wpływ na spadek cen węgla energetycznego w pierwszym półroczu, była duża produkcja energii z odnawialnych źródeł energii. To wszystko sprawiło, że zapasy w europejskich terminalach sięgnęły tak dużych poziomów, że podjęto nawet próby reeksportu sprowadzonego węgla na rynki azjatyckie – argumentuje prof. Grudziński.

Od połowy lipca br. obserwujemy stopniowy wzrost cen węgla. Jeśli chodzi o porty ARA, to ceny od lipcowego minimum do chwili obecnej wzrosły o ok. 30 proc. Obecnie kształtują się one na poziomie 120-130 dolarów za tonę.

– Z jednej strony ceny gazu poszły trochę do góry, m.in. dlatego, że w terminalach gazowych w Australii mają miejsce strajki, a Australia to jeden z głównych producentów tego surowca. To wywołuje obawy dotyczące zakłóceń w dostawach gazu, a właśnie zaczynają się przygotowania do zimy. Nigdy nie wiadomo, jaka ona będzie temperaturowo, więc wszyscy chcą napełnić zbiorniki z gazem. To ożywienie przed zimą widać również na rynku węgla. Jednak dalszych poważniejszych wzrostów cen węgla w kolejnych miesiącach raczej nie ma się co spodziewać. Choć trudno o jakieś jednoznaczne i stabilne prognozy. Na razie tegoroczna średnia cena węgla energetycznego jest szacowana na poziomie 110-130 dolarów za tonę. Należy pamiętać, że to wciąż są dość wysokie poziomy, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w 2020 roku było to ok. 50 dolarów za tonę – wylicza naukowiec.

Prof. Grudziński przypomina, że mimo spadającego zapotrzebowania na węgiel w Europie, w minionym roku produkcja węgla na świecie wzrosła o 3,3 proc. W skali całego globu wzrosło też jego zużycie. Wzrost produkcji węgla był głównie spowodowany wzrostem wydobycia w Chinach, gdzie w minionym roku wydobyto ponad 4 mld ton węgla energetycznego, czyli o 10 proc. więcej rok do roku, oraz również, w jeszcze większym stopniu, w Indiach o około 16 proc. Kraj ten w 2023 roku planuje wydobycie na ponad 1 mld ton.

– Światowe ceny węgla energetycznego zależą od tego, co się dzieje w Chinach. W pierwszym półroczu tego roku wydobycie w Państwie Środka również wzrosło, choć ten wzrost był już dużo mniejszy i wyniósł ok. 1,5 proc. Chiny są również największym importerem węgla energetycznego na świecie. Natomiast coraz głośniej mówi się o poważnej recesji, która może dotknąć chińską gospodarkę. To oznaczałoby mniejszy import węgla. Obecnie Chiny importują ok. 270 mln ton węgla energetycznego rocznie, natomiast gdyby z powodu dekoniunktury ten wolumen spadł do 100 mln ton, to bardzo wyraźnie odbiłoby się na światowych cenach węgla. W przypadku cen ARA oznaczałoby to spadek 20-30 dolarów na tonie – wskazuje prof. Grudziński.

Jak zaznacza naukowiec, duży wpływ na stabilność cen węgla mogą mieć inne nieprzewidywalne zdarzenia. Z taką sytuacją, która może mieć wpływ na wzrost cen węgla, właśnie mamy do czynienia – chodzi o zmniejszenie przepustowości Kanału Panamskiego.

– Kanał Panamski jest zasilany przez dwa sztuczne jeziora. Małe opady doprowadziły do suszy i spowodowały obniżenie poziomu wody w kanale. W związku z tym znacznie zmniejszyła się jego przepustowość. Obecnie na redzie stoi tam ok. 200 statków, a to jest 6-7 proc. handlu światowego. Już wzrosły ceny frachtu, a mówi się też o zakłóceniach w dostawach różnych surowców, w tym węgla, bo należy pamiętać, że tą drogą jest transportowany węgiel z Kolumbii i USA – zaznacza prof. Grudziński.

Na koniec warto się również przyjrzeć polskiemu rynkowi węgla i czynnikom, które wpływają na ceny oraz na popyt surowca produkowanego w krajowych kopalniach. Jak wskazuje prof. Grudziński, w pierwszym półroczu tego roku import węgla energetycznego do Polski wyniósł 6,3 mln ton – w tym z Kolumbii zaimportowaliśmy ok. 3 mln ton, z RPA ponad 1,1 mln ton, z Kazachstanu ok. 900 tys. ton i Australii 600 tys. ton.

– Już import węgla sprowadzonego w zeszłym roku zdestabilizował sytuację na naszym rynku węgla. Sprowadzony węgiel miał wypełnić lukę w dostawach sortymentów grubych, które są wykorzystywane w gospodarstwach domowych. Natomiast groszek i orzech to była tylko niewielka jego część. Po ich odsianiu zostały duże ilości miału energetycznego, który w wystarczającym stopniu jest produkowany przez krajowe kopalnie. To doprowadziło do nadpodaży surowca i zwiększenia zwałów przy kopalniach. Jak się okazuje, tegoroczny import wcale nie zwolnił i jest jeszcze większy – dla porównania w pierwszym półroczu 2022 roku do Polski sprowadzono ok. 5 mln ton węgla energetycznego, co może jeszcze bardziej pogłębić problemy naszych kopalń – wskazuje naukowiec. Choć jak dodaje, tegoroczny zwiększony import może być efektem zawieranych jeszcze w zeszłym roku kontraktów.

Kolejnym niekorzystnym czynnikiem dla krajowej branży węglowej, na który wskazuje prof. Grudziński, jest zmniejszająca się produkcja energii elektrycznej w Polsce. Porównując półrocze do półrocza, to w pierwszej połowie 2023 roku produkcja energii elektrycznej w Polsce spadła o ok. 10 proc.

– Spadek zużycia energii w tym okresie wyniósł tylko ok. 5 proc., a to oznacza, że musimy się ratować dużym importem. Jeszcze większy spadek widać w przypadku energii elektrycznej wyprodukowanej z węgla kamiennego – w pierwszym półroczu br. wyniósł prawie 14 proc. Natomiast źródła OZE w tym okresie odnotowały wzrost o 40 proc. – argumentuje naukowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW: Kolejny krok w sprawie sprzedaży spółek na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu

Zaledwie pół godziny trwało - zwołane na 31 marca - nadzwyczajne walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Podczas krótkich obrad zgodzono się się na ustanowienie zabezpieczeń na majątkach dwóch kopalń. Chodzi o przedwstępną umowę sprzedaży należących do Grupy JSW spółek - Przedsiębiorstwo Budowy Szybów i Jastrzębskie Zakłady Remontowe na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu.

Prezes SRK: Nie jesteśmy już wyłącznie likwidatorem kopalń, staliśmy się moderatorem zmian w regionie

Rozmowa z JAROSŁAWEM WIESZOŁKIEM, prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Na przygotowanie Wielkanocy statystyczny Polak wyda 527 zł

Na organizację nadchodzących świąt wielkanocnych co czwarty Polak przeznaczy więcej pieniędzy niż rok temu; największym wydatkiem będą mięsa i wędliny, jajka, nabiał, warzywa i owoce - wynika z badania BIG InfoMonitor. Jedna osoba wyda przeciętnie 527 zł.

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.