Jak podał GUS produkcja przemysłowa w maju spadła o 17 proc. rdr., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 10,1 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wśród banków przetestowanych przez KNF znalazły się m.in. ING Bank Śląski

fot: Andrzej Bęben/ARC

Odbudowa aktywności gospodarczej po pierwszej fali Covid-19 jest powolna - napisali w piątek, 19 czerwca, analitycy ING Banku Śląski, komentując dane GUS dotyczące produkcji przemysłowej za maj.

Jak podał w piątek GUS produkcja przemysłowa w maju spadła o 17 proc. rdr., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 10,1 proc.

Według analityków, dane są lepsze niż w kwietniu, kiedy to produkcja spadła o -24,6 proc. r/r w kwietniu, ale wciąż oznaczają, że odbicie gospodarki z dołka następuje wolno. Zauważyli, że na niską aktywność w przemyśle wskazywało chociażby utrzymanie wysokiego spadku zużycia prądu: w kwietniu wyniosło ono -12 proc. r/r, w maju -7 proc. r/r, natomiast w czerwcu notowany do tej pory spadek wynosi -9 proc. r/r.

Spadek produkcji - jak piszą - został utrzymany w 30 z 34 działów przemysłu. Mniejsze spadki notowały sektory przemysłu, które stanęły dobrowolnie przez zawieszenie działalności zagranicznych kooperantów, takich jak motoryzacja czy produkcja mebli. Spadek produkcji samochodów - jak czytamy - w maju wyniósł -58 proc. r/r, a w kwietniu -78 proc. r/r. Jeśli chodzi o meble to w maju notowany spadek wyniósł -19,7 proc., podczas gdy w kwietniu -50 proc. r/r.

"Polskie fabryki samochodowe ruszyły na jedną zmianę albo wznowią produkcję dopiero w czerwcu" - napisano. Dodano, że większość zakładów przemysłowych działa dalej w ograniczonym zakresie (np. na jedną zmianę) a powolne tempo wygasania pandemii Covid-19 oznacza niski popyt z zagranicy.

Według analityków ING, dane pokazują, że odbudowa aktywności gospodarczej po pierwszej fali Covid-19 jest powolna, a w czerwcu ponownie spodziewają się płytszego spadku produkcji w ujęciu rocznym. "Widzimy szanse, że gospodarka europejska i niemiecka będzie odbijać szybciej niż wcześniej oczekiwano ale zagrożeniem dla globalnej koniunktory są nawroty epidemii" - czytamy.

Wskazują, że wskaźniki mobilności klientów pokazują wolny powrót do punktów handlowych, co oznacza wolne odradzanie popytu konsumpcyjnego. Zauważają, że sytuację ratuje sprzedaż online, ale nie jest ona w stanie zastąpić sklepów stacjonarnych. Ich zdaniem spadek PKB za drugi kwartał 2020 roku wyniesie około 9,3 proc. r/r, natomiast w całym roku będzie to -4,5 proc. "Widzimy szanse na nieco bardziej optymistyczny scenariusz na drugą połowę roku, ale wiele zależy od rozwoju epidemii" - piszą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.