Jacek Sasin: Musimy dokonać gigantycznych inwestycji w sektorze energetycznym tak, aby zastąpić energetykę opartą o węgiel
fot: Andrzej Bęben/ARC
Z pewnym zdumieniem obserwuję dużą aktywność opozycyjnych partii politycznych, które w ostatnich latach rządziły, ale nie podjęły tematu zwiększenia kwoty wolnej od podatku - oceniła Jacek Sasin
fot: Andrzej Bęben/ARC
- W dzisiejszych warunkach tak wysokich opłat za emisje CO2, produkcja energii z węgla jest produkcją bardzo drogą, powodującą jej niekonkurencyjność w porównaniu z innymi źródłami energii. To wymusza pewne działania - mówił w poniedziałek wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.
Wicepremier odpowiadał w Zgierzu na pytania dziennikarzy m.in. na temat polityki energetycznej Polski. Odniósł się on do - przygotowanego przez ministerstwo klimatu - projektu Polityki Energetycznej Państwa (PEP) do 2040 r.
Z dokumentu wynika m.in., że w przyszłości rola węgla kamiennego ulegnie ograniczeniu, ale popyt będzie pokrywany zasobami własnymi, a jedynie uzupełniany ewentualnym importem.
Z kolei złoża perspektywiczne węgla brunatnego, jak Złoczew czy Ościsłowo, ze względu na swój strategiczny charakter, zostaną zabezpieczone, jednakże ich eksploatacja będzie zależna od decyzji inwestorów. Kluczową rolę w ich zagospodarowaniu odegrają ceny uprawnień do emisji CO2, warunki środowiskowe i rozwój nowych technologii.
Projekt PEP zakłada wycofanie węgla z użycia w ciepłownictwie indywidualnym do 2030 r. w miastach, a do 2040 r. na obszarach wiejskich.
Jak mówił Sasin dokument przygotowany przez Ministerstwo Klimatu, to nowa jego wersja w związku z zaostrzeniem polityki klimatycznej przez Unię Europejską.
- Rozmawiamy z naszymi europejskimi partnerami wskazując na nasze uwarunkowania w energetyce, na fakt posiadania silnego górnictwa, wskazujemy na to, że Polska powinna być traktowana nieco inaczej niż pozostałe kraje europejskie - powiedział.
Zwrócił uwagę, że w dzisiejszych warunkach tak wysokich opłat za emisje CO2, produkcja energii z węgla jest produkcją bardzo drogą, powodującą jej niekonkurencyjność w porównaniu z innymi źródłami energii. To - jak podkreślił - wymusza pewne działania.
Wyjaśnił, że tym elementem, który ma wskazywać, porządkować pewną drogę postepowania na przyszłość jest właśnie dokument przygotowany przez ministerstwo klimatu - "Polityka energetyczna Polski".
- Ona będzie dopiero dyskutowana, w ramach rządu. Jesteśmy jeszcze przed wszystkimi uzgodnieniami i dyskusjami. Jest czas na rozmowy z naszymi partnerami społecznymi - powiedział.
Wicepremier uważa, że należy brać pod uwagę, w tym "całym procesie transformacji wiele czynników". Jedne - jego zdaniem - to są czynniki ekonomiczne wynikające wprost z polityki europejskiej, ale nie tylko.
- To są kwestie naszych możliwości inwestycyjnych. Musimy dokonać gigantycznych inwestycji w sektorze energetycznym, tak aby zastąpić tę energetykę opartą o węgiel, czy to kamienny, czy brunatny energetyką opartą o inne źródła - mówił.