Jacek Kwiatkowski: Górnictwo – zawód deficytowy
fot: Kajetan Berezowski
- Na rynku pracy mamy obecnie do czynienia z ewidentnym brakiem wykwalifikowanych pracowników w specjalnościach górniczych - ocenia Jacek Kwiatkowski
fot: Kajetan Berezowski
Jacek Kwiatkowski – prezes Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Katowicach.
- Na rynku pracy mamy obecnie do czynienia z ewidentnym brakiem wykwalifikowanych pracowników w specjalnościach górniczych, zwłaszcza z zakresu obsługi urządzeń i maszyn górniczych, a także robót strzałowych. W ramach umowy z Katowickim Holdingiem Węglowym przygotowujemy specjalistów z zakresu przeróbki mechanicznej węgla. Została także zawarta kolejna umowa z Okręgowymi Urzędami Górniczymi na szkolenia ludzi już zatrudnionych w zakładach górniczych, zakresie podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Brak rąk do pracy w górnictwie jest przede wszystkim skutkiem błędów w polityce edukacyjnej sprzed dziesięciu lat, kiedy to nagminnie likwidowane były szkoły górnicze. Pakiet kontrolowanych odejść, których warunkiem było definitywne zerwanie z zawodem pogłębił problemy kadrowe branży. Powstała więc luka pokoleniowa i należy ją czym prędzej wypełnić. Deficytowość zawodu mierzy się relacją wolnych miejsc do osób bezrobotnych w tym zawodzie. I ten współczynnik dla górnictwa jest jednym z najwyższych, pośród 400 deficytowych profesji, jakie figurują na liście. Szacujemy, że w całym polskim górnictwie węgla kamiennego brakuje około 600-700 wykwalifikowanych specjalistów do pracy na dole.