ISD zamierza zbudować nową Stocznię Gdańską
Na spotkanie do historycznej sali BHP przyszło ponad 200 przedstawicieli załogi. Reprezentujący nowego właściciela Stoczni Konstanty Litwinow przedstawił powody, dla których ISD zaangażował się w inwestycję w Gdańsku i plany na najbliższe lata.
Według planów ISD w Gdańsku w ciągu trzech lat powstanie całkowicie nowa stocznia. Mają być w niej zastosowane najnowocześniejsze technologie stosowane w przemyśle okrętowym. Stocznia będzie się specjalizowała w budowie skomplikowanych statków do obsługi platform wiertniczych. Docelowo ma ona produkować 10-12 statków rocznie.
Uzupełnieniem produkcji stoczniowej będą konstrukcje stalowe i maszty do elektrowni wiatrowych, na które zapotrzebowanie w Europie szybko rośnie.
- Udało się zdobyć zamówienia na 2 nowe statki, jakie stocznia wybuduje jeszcze w 2008 roku. Obecnie trwają rozmowy na temat kontraktów na 35 nowych statków. W stoczni opracowano też kompleksowy Harmonogram Budowy Statków – podstawowy plan działalności zakładu, z którym w Stoczni Gdańsk zawsze były zasadnicze problemy – mówił Konstanty Litwinow.
Litwinow zapowiedział ogrodzenie stoczni i wprowadzenie szczegółowej ewidencji czasu pracy. Ma to być jeden ze sposobów na podwyższenie dyscypliny w zakładzie. Dziś średnia nieobecności w pracy wynosi w stoczni ponad 30 proc.. To trzy razy więcej niż w należącej także do ISD Hucie Częstochowa.
- Zapraszamy wszystkich do wspólnej pracy i do wspólnego dzielenia owoców pracy – apelował do stoczniowców Litwinow. – Jeśli jednak, ktoś nie akceptuje nowych zasad i nowych porządków w zakładzie, to jest wolny. Nikogo nie będziemy zatrzymywać na siłę.
By dorównać średnim stoczniom europejskim wydajność pracy w Stoczni Gdańsk musi wzrosnąć dwukrotnie.
Odnosząc się do kłopotów z Komisja Europejską, która żąda radykalnego zmniejszenia mocy produkcyjnych stoczni, lub zwrotu 750 mln zł do Skarbu Państwa jako pomocy publicznej, Litwinow powiedział, że jest przekonany, że znajdzie się kompromisowe rozwiązanie i nie sądzi, by intencją KE było zamykanie stoczni, a jedynie uczynienie z niej trwale rentownego zakładu.