Instytut Jagielloński: wydobycie miedzi z niektórych złóż stanie się nieopłacalne

Dziś (28 lutego) w Sejmie debata na temat podatku od niektórych kopalin. Rząd chce opodatkować wydobycie m.in. srebra i miedzi. Eksperci podkreślają, że to podatek, który obciąży jeden podmiot, czyli KGHM. W dodatku będzie nieproporcjonalny do kosztów wydobycia.

Chociaż projekt ustawy dotyczy wydobycia niektórych kopalin, w pierwszym artykule jest wprost określone, że chodzi o miedź i srebro.

- W praktyce oznacza to, że dotyczy tylko jednego rodzaju kopalnictwa, które w Polsce jest zdominowane przez jedną firmę, czyli KGHM Polska Miedź. Nektórzy uważają, że jest to podatek od zysków tej firmy - mówi Dominik Smyrgała, ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

Gdyby podatek wszedł w życie 1 marca - jak pierwotnie planowało Ministerstwo Finansów - tegoroczne wpływy do budżetu sięgnęłyby 1,8 mld zł. Zdaniem ekspertów Instytutu Jagiellońskiego taki wydatek może znacznie ograniczyć możliwości inwestycyjne KGHM, czyli jego ekspansję zagraniczną i poszukiwania nowych złóż.

- Przy bardzo niskich cenach oraz przy bardzo wysokich cenach miedzi podatek jest bardzo wysoki i powoduje, że ta działalność bardzo ogranicza zyski spółki, przez co może mieć ona problemy z inwestowaniem. Tak jak teraz finalizuje zakup spółki kanadyjskiej Quadra, to te pieniądze na inwestycje i ekspansję będą mniejsze - prognozuje Dominik Smyrgała.

Eksperci jednocześnie zaznaczają, że nie sam podatek jest problemem, ale sposób jego obliczania. Opodatkowanie należących do państwa złóż jest normalnym zjawiskiem na całym świecie.

- Sam podatek od kopalni to jest normalna światowa tendencja, bo kopalnie są zgodnie z prawem własnością państwa. Natomiast jest kwestia tego, żeby zachować proporcję w tym wszystkim - uważa Smyrgała.

Wysokość podatku będzie uzależniona od światowych cen surowca, kursu dolara oraz wolumenu wydobycia miedzi. Wadą tego rozwiązania jest to, że nie uwzględnia się kosztów wydobycia z danego złoża oraz jakości surowca. W efekcie wydobycie z najbardziej kosztownym złóż może stać sie nieopłacalne. Według IJ stawka podatku w proponowanej przez rząd formule będzie często rosła szybciej niż przychody spółki.

- Najważniejszym problemem jest to, że KGHM, jeśli chodzi o produkcję miedzi w Polsce jest producentem wysokokosztowym. Produkcja jest dość droga, przy czym różni się w zależności od złoża. Ten podatek nie różnicuje złóż, on dotyka je w tych samych proporcjach, więc to wydobycie prawie nie będzie opłacalne albo bardzo mało opłacalne - mówi ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

Eksperci podkreślają, że potrzebna jest kontynuacja prac nad sposobem obliczania podatku.

- My myśleliśmy o takich rzeczach, jak uznanie tego podatku za koszt uzyskania przychodu, czyli żeby CIT był niższy. Myśleliśmy o wymyśleniu kwoty wolnej od podatku ze względu na to, że KGHM jest wysokokosztowym producentem. Gdyby wystąpił kryzys gospodarczy i cena miedzi bardzo by spadła, taki podatek może okazać się bardzo dotkliwy dla spółki. Myśleliśmy o uwzględnieniu kosztu produkcji, najlepiej indeksowanego o inflację w wyliczaniu tej wysokości - proponuje Dominik Smyrgała.

{iframe:newseria.pl/obsadz_news/1267626853;700;425;}

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.

Wiemy, ile za paliwo zapłacisz od soboty do poniedziałku

Zgodnie z piątkowym obwieszczeniem Ministra Energii, od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,89 zł, benzyny 98 - 7,68 zł, a oleju napędowego - 8,00 zł. Ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw są zatem niższe niż w piątek. W piątek litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,95 zł, benzyny 98 - 7,76 zł, a oleju napędowego - 8,03 zł.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.