Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 686.80 USD (+0.36%)

Srebro

72.48 USD (-0.40%)

Ropa naftowa

109.58 USD (+0.02%)

Gaz ziemny

2.80 USD (-0.99%)

Miedź

5.63 USD (-0.75%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 686.80 USD (+0.36%)

Srebro

72.48 USD (-0.40%)

Ropa naftowa

109.58 USD (+0.02%)

Gaz ziemny

2.80 USD (-0.99%)

Miedź

5.63 USD (-0.75%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Instalacja olefin jest już po remoncie

Wloclawek orlen

fot: PKN Orlen

Elektrociepłownia, zużywając ok. 600-700 mln metrów sześc. gazu rocznie, będzie wytwarzała ciepło w skojarzeniu z energią elektryczną w jednym procesie technologicznym, czyli kogeneracji

fot: PKN Orlen

W głównym zakładzie produkcyjnym PKN Orlen w Płocku trwa rozruch technologiczny instalacji olefin, gdzie po awarii przez prawie trzy tygodnie prowadzony był planowany już wcześniej remont. Spółka podała w poniedziałek, 23 września, że rozruch kompleksu olefin potrwa do 25 września.

Jak zaznaczył koncern, w czasie rozruchu olefin "możliwe jest pojawienie się technicznego płomienia na pochodniach w zakładzie produkcyjnym PKN Orlen w Płocku". "Będzie to związane ze zwiększonym zrzutem węglowodorów, który stanowi standardową procedurę w przypadku uruchamiania instalacji" - wyjaśniła spółka.

PKN Orlen podkreślił w poniedziałkowym komunikacie, że jego "służby techniczne oraz pracownicy Biura Ochrony Środowiska na bieżąco monitorują proces ponownego włączenia do procesu produkcji instalacji olefin".

"Pracownicy PKN Orlen kontrolują wszystkie parametry środowiskowe - zwłaszcza proces spalania, który nie ma wpływu na zdrowie czy środowisko. Dzięki spalaniu węglowodorów na pochodni przy użyciu pary wodnej, te związki nie są emitowane do atmosfery" - zaznaczyła spółka.

Jednocześnie płocki koncern zapowiedział, iż "będzie na bieżąco informował o postępie prac" związanych z uruchomieniem instalacji olefin po remoncie.

Awaria na instalacji olefin w głównym zakładzie produkcyjnym PKN Orlen w Płocku miała miejsce 4 września. Spółka informowała wówczas, że "doszło do awaryjnego wyłączenia jednej sprężarki", co skutkowało spalaniem na pochodni, gdzie pojawił się większy niż zazwyczaj płomień, a także ciemny dym.

Zapewniając, że proces spalania odbywa się pod kontrolą służb, płocki koncern zapowiadał jednocześnie stopniową minimalizację jego efektów, w tym płomienia pochodni - stało się tak 5 września. Płomień zredukowano wtedy do najniższego poziomu, jak podała spółka - "normalnego stanu pracy pochodni".

Po awarii PKN Orlen informował, że jego służby "bardzo dokładnie monitorowały wszystkie parametry środowiskowe", przy czym wyniki analiz ze stacji pomiarowych stanu powietrza w Płocku - mierzących poziom stężenia pyłów zawieszonych, tlenku węgla, dwutlenku siarki, dwutlenku azotu, ozonu i benzenu - "potwierdzały, że zdarzenie nie miało wpływu na otoczenie, w tym na zdrowie mieszkańców oraz środowisko".

Spółka zwracała uwagę, że proces kontrolowanego spalania trwał kilkanaście godzin i pozwolił na wyeliminowanie bezpośredniej emisji węglowodorów do atmosfery. Informowała też, że tego typu rozwiązanie - bezpieczne spalanie - "jest stosowane we wszystkich rafineriach na świecie" w podobnych sytuacjach.

Wkrótce po awarii PKN Orlen podał, że ponieważ planował już wcześniej prace remontowe na instalacji olefin, które pierwotnie miały się odbyć na przełomie października i listopada, "ze względu na zaistniałą sytuację podjęto decyzję o ich przyspieszeniu". Spółka wyjaśniła wówczas, że wykonanie prac planowane jest w ciągu mniej więcej trzech tygodni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kochamy wielkanocne tradycje

Na granicy Chorzowa i Katowic topiono marzanny, pleciono palmy i malowano jaja. Śmiechu było przy tym co niemiara. Pomyśleć, że takie zwyczaje kultywuje się jeszcze w samym centrum wielkiej aglomeracji.  Do skansenu w Chorzowie zjechali mieszkańcy ze wszystkich stron naszego regionu. Przywieźli z sobą marzanny ubrane w pstrokate spódnice i koszule. Byli i tacy, którzy klecili kukły

64 proc. Polaków uważa, że niezależnie od tego, co zrobią, ich rachunki i tak będą rosnąć

Zdaniem 64 proc. ankietowanych Polaków ich rachunki będą i tak dalej rosnąć, niezależnie od podjętych działań - wynika z badania "To my. Polacy o nieruchomościach - I kwartał 2026". Jednocześnie co trzecia osoba stwierdziła, że nie robi nic, aby zmniejszyć swoje wydatki.

Ostatnia szychta na Bobrku

Karol Paściak tuż po studiach rozpoczął pracę na kopalni Bobrek. W marcu ostatni raz zjechał na dół. Wraz z kolegami przenosi się właśnie na ZG Sobieski.

Palma – symbol Wielkanocy

Ważną tradycją charakterystyczną dla polskiej Wielkanocy są palmy. Niektóre osiągają kilkanaście metrów wysokości i zachwycają swymi barwami i kunsztem wykonania - pisaliśmy na naszyuch łamach przy okazji zeszłorocznej Wielkanocy. Przypominamy publikację "Palma – symbol Wielkanocy": Śląskie palmy w odróżnieniu od tych, wykonywanych w innych regionach Polski, przypominają