Huty Łabędy gotowa do prywatyzacji
Analizy prywatyzacyjne trafiły już do resortu skarbu. Ostateczna decyzja, jaką ścieżką prywatyzowana będzie gliwicka huta, której historia sięga XIX wieku, zapadnie zapewne po wyborach. Wiceminister Paweł Szałamacha deklarował, że zostanie ona upubliczniona.
Na początku 2008 r. na giełdę może trafić 40-60 proc. akcji huty. Pozostałe mają być zaoferowane w bezpośredniej sprzedaży inwestorowi. Na gliwicki zakład, który jest raczej walcownią niż klasyczną hutą, chętnym okiem zerka Złomrex, kontrolowany przez Przemysława Sztuczkowskiego. Wcześniej przejął on Ferrostal, w której udziały miała huta oraz Stalexport.
Gliwicka huta jest w dobrej kondycji finansowej, ma poszukiwany produkt na rynku, nie powinno więc zabraknąć chętnych na jej przejęcie. Ubiegły rok zakończyła 41 mln zł zysku netto, przy przychodach 370 mln zł.
Huta zatrudnia 460 osób, ale w grupie kapitałowej pracuje około 850. W jej skład wchodzą m.in. Zakład Energo-Mechaniczny Łabędy, Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe Kol-Trans-Hut, Zakład Przetwórstwa Odpadów Przemysłowych i Usług Eko-Pro-Hut. Kapitał akcyjny spółki wynosi 97 mln zł.